Nadziewane bakłażany (akcja „Nadziewamy”)

nadziewane-baklazany2
Print Friendly

Akcja zobowiązuje, także prezentuję kolejny przepis na coś nadziewanego. Tym razem bakłażany z przedwojennego przepisu Marii Ochorowicz-Monatowej, który znalazłam na blogu Ani. Od razu po przeczytaniu wiedziałam, że efekt musi być godny polecenia i rzeczywiście – prorok jakiś ze mnie czy co? 😉 Robiłam te bakłażany już kilkakrotnie i są naprawdę pyszne. Tak jak Ania napisała, nie jest to specjalnie wyględne danie, ale przecież nie szata zdobi… prawda? 🙂

2 bakłażany
olej/oliwa
1 mała cebula
koperek, natka pietruszki
łyżka bułki tartej
1 jajko
sól i pieprz

Bakłażany przekrawamy, wydrążamy ostrożnie środek żeby nie uszkodzić skórek. Wydrążone bakłażany blanszujemy kilka minut. Miąższ drobno siekamy i przesmażamy na tłuszczu razem z cebulą. Zimny farsz przyprawiamy, mieszamy z bułką tartą i jajkiem, nadziewamy bakłażany i zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 30 minut. Przed podaniem posypujemy ziołami.

Przepis naprawdę brzmi złudnie, bo to danie jest niezwykle smaczne, nie dajcie się zwieść i wypróbujcie!

Skosztuj też

  • Przepis brzmi smakowicie, a nie złudnie 😉

  • ciekawy pomysł 🙂

  • Znalazłam kiedyś przepis, też przedwojenny, na bigos. I to pisany własnoręcznie…

  • podoba mi się to Twoje akcjowe zobowiązanie

  • Poki, no coś Ty, przepis brzmi fantastycznie! Bardzo mi się też podobają Twoje buraki i dynie. Przeczytałam o akcji "nadziewamy" i postaram się dołączyć.

  • Ja bakłażana nadziałam tylko raz. Z jakiejś tam książki podrzędnej kucharskiej. Był okropny:)

    Ale czytając Twój przepis tak się zastanowiłam.. jakby nadziać bakłażany. kurkami?:)

    W końcu muszę coś zrobić na własną akcję, prawda?:)

    Pozdrawiam cieplutko!

Wykonanie: Media in Motion