Zawsze chciałam wziąć udział w tej akcji, ale za każdym razem udało mi się ją przegapić. Tym razem byłam czujna i zawczasu zaopatrzyłam się w zapas czekolady i przepisy 🙂 Akcję prowadzą razem Atina z bloga Tak sobie pichcę i Bea z Bea w kuchni, polecam! 🙂

Mimo, że bardzo lubię, rzadko kiedy przygotowuję desery z prawdziwego zdarzenia. W przeciwieństwie do ciast, które piekę praktycznie w każdy weekend. Czasem robię wyjątek dla tiramisu, za którym przepadam, ale powiedzmy sobie szczerze, że od samego patrzenia na nie można utyć, więc nie gości ono w naszym menu częściej niż 2-3 razy w roku.

 

Przepis z moimi modyfikacjami:
Na 6 porcji:
500 ml śmietanki do ubijania
150 g dobrej, ciemnej czekolady
2 jajka z chowu wolnowybiegowego
3 łyżki brązowego cukru
3/4 łyżeczki agaru

Rozdzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na miękką pianę.
Śmietanę ubijamy na sztywno.

W kąpieli wodnej rozpuszczamy 130 g czekolady, mieszamy dokładnie z żółtkami. Ciepłą mieszankę łączymy z ubitą śmietaną – mikserem lub w robocie kuchennym.

Pozostałe 20 g ścieramy na grubej tarce, odstawiamy w suche i chłodne miejsce, aby nie stopniała.

Z cukru i 60 ml wody przygotowujemy syrop – składniki umieszczamy w rondelku na średnim ogniu. Rozpuszczamy cukier w ciepłej, ale nie wrzącej wodzie, zagotowujemy i dodajemy agar. Agar musi się przegotować, aby zadziałał. Wrzący syrop wlewamy do białek po ściance naczynia ciągle ubijając. Ubijamy tak długo aż piana będzie się ciągnąć za mieszadłem.

Ubite białka dodajemy do mieszanki śmietany i czekolady. Gdy całość ładnie się połączy przekładamy do 6 naczyń. Dekorujemy startą czekoladą. Odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę, aby mus stężał. Polecam! 🙂

Z okazji czekoweekendu zaszałam i na jutro upiekłam jeszcze ciasto z czekoladą, rozmarynem i oliwą – postarma się jutro wrzucić przepis.
Czekoladoholicy wszystkich krajów łączcie się 😉

Mam na imię Magdalena, w sieci mówią na mnie Zielenina. Skończyłam studia prawnicze, ale praca w zawodzie nie dawała mi spełnienia. Chciałam uczynić świat lepszym miejscem, dlatego założyłam bloga o kuchni wegetariańskiej, zgodnej z moimi wartościami. Przez 10 lat stał się on dla mnie sposobem na życie i źródłem ogromnej satysfakcji. Wydałam 3 książki kucharskie, prowadzę warsztaty kulinarne, jestem autorką sezonowych e-booków z przepisami, które nadają smaku codzienności.

Zobacz więcej >

Zapisz

Zapisz

Sprawdź pakiet zimowych ebooków!

Przepisy zgodnie z porami roku:

Facebook

4 komentarze

  1. Kama
    23 lutego 2013 @ 17:10

    *.*

    Reply

  2. Kama
    23 lutego 2013 @ 22:10

    *.*

    Reply

  3. atina
    27 lutego 2013 @ 18:17

    Wygląda cudownie pysznie:) Bardzo się cieszę, ze przyłączyłaś się do zabawy 🙂 Pozdrawiam:)

    Reply

  4. atina
    27 lutego 2013 @ 23:17

    Wygląda cudownie pysznie:) Bardzo się cieszę, ze przyłączyłaś się do zabawy 🙂 Pozdrawiam:)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close