Serdecznie zapraszam do przeczytania mojego pierwszego artykułu na portalu Ugotuj.to 🙂 Będę cyklicznie przybliżać dla Was wegetarianizm w dziale Inspiracje. Każdy artykuł będzie zawierał przepis pokazujący, że wegetarianizm nie jest straszny tylko smakowity 🙂 Mam nadzieję, że będziecie czytać i komentować! Serdecznie zapraszam!<

A na pierwszy raz przepis na wodzionkę, zupę”nic” z mojego rodzimego Śląska. Myślę, ze każdy kraj, jeżeli nawet nie region mają podobną  biedną zupę.

Na dwie porcje:
4 kromki czerstwego chleba bez skórek, pokrojone w kostkę
2 ząbki czosnku roztarte z solą
Łyżka masła lub oleju
woda

Czosnek rozetrzeć z solą, chleb pokroić w kostkę. Zagotować wodę, zalać nią czosnek, dodać chleb i tłuszcz, jeść natychmiast.

Mam na imię Magdalena, prowadzę Zieleninę. Z wykształcenia jestem prawniczką, z zamiłowania dietetyczką. Chciałam uczynić świat lepszym miejscem, dlatego założyłam bloga o kuchni wegetariańskiej, zgodnej z moimi wartościami. Przez 10 lat stał się on dla mnie sposobem na życie i źródłem ogromnej satysfakcji. Wydałam 3 książki kucharskie, prowadzę warsztaty kulinarne, jestem autorką sezonowych e-booków z przepisami, które nadają smaku codzienności.

Zobacz więcej >

Zapisz

Zapisz

Szkolenie + zestaw ebooków na cały rok!

Pobierz bezpłatny jadłospis na lato z przepisami i listą zakupów!

Przepisy zgodnie z porami roku:

Facebook

24 komentarze

  1. Polka
    16 listopada 2010 @ 20:25

    Gratuluję!!!!! 🙂
    Będę (i jestem) Pani stałą czytelniczką 😀

    Reply

  2. Gosia
    16 listopada 2010 @ 20:41

    gratuluje artykulu!!! super 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    Reply

  3. shinju
    16 listopada 2010 @ 21:01

    Bardzo się cieszę. Nie jestem wegetarianką, ale bardzo lubię potrawy wegetariańskie i często je przyrządzam.

    Reply

  4. Hankaskakanka
    16 listopada 2010 @ 21:11

    Gratuluję, kochana :-*

    PS. Np. w Hiszpanii mają wodzionkę 😉

    Reply

  5. Zielenina
    16 listopada 2010 @ 22:01

    Dziękuję Wam bardzo! 🙂 Oczywiście od razu musiałam się chachnąć i przepisałam bezmyślnie rodzinny przepis z trefnym smalcem w składzie, który z żadnej strony wege nie jest :/ Napisałam już o sprostowanie głupiego błędu, tutaj już poprawiłam. Przepraszam za wpadkę!

    Reply

  6. Polka
    17 listopada 2010 @ 01:25

    Gratuluję!!!!! 🙂
    Będę (i jestem) Pani stałą czytelniczką 😀

    Reply

  7. Gosia
    17 listopada 2010 @ 01:41

    gratuluje artykulu!!! super 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    Reply

  8. shinju
    17 listopada 2010 @ 02:01

    Bardzo się cieszę. Nie jestem wegetarianką, ale bardzo lubię potrawy wegetariańskie i często je przyrządzam.

    Reply

  9. Hankaskakanka
    17 listopada 2010 @ 02:11

    Gratuluję, kochana :-*

    PS. Np. w Hiszpanii mają wodzionkę 😉

    Reply

  10. Zielenina
    17 listopada 2010 @ 03:01

    Dziękuję Wam bardzo! 🙂 Oczywiście od razu musiałam się chachnąć i przepisałam bezmyślnie rodzinny przepis z trefnym smalcem w składzie, który z żadnej strony wege nie jest :/ Napisałam już o sprostowanie głupiego błędu, tutaj już poprawiłam. Przepraszam za wpadkę!

    Reply

  11. alexanderka
    17 listopada 2010 @ 06:04

    Nie przejmuj się 🙂 Każdemu zdarza się wpadka, a artykuł jest świetny! Śledzę tego bloga od dawna i z całego serca gratuluję 🙂
    Zapraszam do mnie
    http://roslinozerka.blogspot.com/

    Reply

  12. Monika
    17 listopada 2010 @ 07:21

    Gratuluję artykułu! 🙂

    A wodzionką (i rondelkiem!) przypomniałaś mi potrawę, dzięki której nie padłam z głodu we wczesnym dzieciństwie, jako przebrzydły niejadek.
    Babcia i mama stawały na głowie żebym cokolwiek jadła, do czasu odkrycia, że mała cholera lubi żurek. Ale nie każdy, tylko wyłącznie w rondelku, z wrzuconym pokrojonym chlebem, oczywiście bez skórek, bo te rzeczona cholera uważała za wyjątkowo trujące. Przez całe lata wcinałam więc ten żurek z chlebem na śniadanie, ku wielkiej uldze rodzicielki i babci 😀

    Reply

  13. alexanderka
    17 listopada 2010 @ 11:04

    Nie przejmuj się 🙂 Każdemu zdarza się wpadka, a artykuł jest świetny! Śledzę tego bloga od dawna i z całego serca gratuluję 🙂
    Zapraszam do mnie
    http://roslinozerka.blogspo

    Reply

  14. Monika
    17 listopada 2010 @ 12:21

    Gratuluję artykułu! 🙂

    A wodzionką (i rondelkiem!) przypomniałaś mi potrawę, dzięki której nie padłam z głodu we wczesnym dzieciństwie, jako przebrzydły niejadek.
    Babcia i mama stawały na głowie żebym cokolwiek jadła, do czasu odkrycia, że mała cholera lubi żurek. Ale nie każdy, tylko wyłącznie w rondelku, z wrzuconym pokrojonym chlebem, oczywiście bez skórek, bo te rzeczona cholera uważała za wyjątkowo trujące. Przez całe lata wcinałam więc ten żurek z chlebem na śniadanie, ku wielkiej uldze rodzicielki i babci 😀

    Reply

  15. Paula
    17 listopada 2010 @ 16:07

    gratuluję i już czekam na kolejny artykuł 🙂

    Reply

  16. Paula
    17 listopada 2010 @ 21:07

    gratuluję i już czekam na kolejny artykuł 🙂

    Reply

  17. quinoamatorka
    17 listopada 2010 @ 21:45

    Uwielbiam wodzionkę, choć robię ją dopiero od kilku lat i w wersji nieortodoksyjnej – chleb najpierw podsmażam na oleju z czosnkiem, a później zalewam bulionem i posypuję serem.
    Gratki i z ciekawością czekam na ciąg dalszy 🙂

    Reply

  18. quinoamatorka
    18 listopada 2010 @ 02:45

    Uwielbiam wodzionkę, choć robię ją dopiero od kilku lat i w wersji nieortodoksyjnej – chleb najpierw podsmażam na oleju z czosnkiem, a później zalewam bulionem i posypuję serem.
    Gratki i z ciekawością czekam na ciąg dalszy 🙂

    Reply

  19. asieja
    18 listopada 2010 @ 08:21

    gratuluję i poczytuję z ciekawością.

    Reply

  20. asieja
    18 listopada 2010 @ 13:21

    gratuluję i poczytuję z ciekawością.

    Reply

  21. Zielenina
    18 listopada 2010 @ 20:55

    Dzięki wszystkim jeszcze raz! 🙂
    Quino, robisz wiodzionkę de lux hihi 🙂

    Reply

  22. Zielenina
    19 listopada 2010 @ 01:55

    Dzięki wszystkim jeszcze raz! 🙂
    Quino, robisz wiodzionkę de lux hihi 🙂

    Reply

  23. Ania vel Vespertine
    25 listopada 2010 @ 20:39

    Czytałam, czytałam 🙂 Gratuluję!

    Reply

  24. Ania vel Vespertine
    26 listopada 2010 @ 01:39

    Czytałam, czytałam 🙂 Gratuluję!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *