Zielenina na śniadanie ebook do newslettera_biały

Co tydzień porcja świeżej Zieleniny prosto do Twojej skrzynki!

Zapisz się i pobierz bezpłatny PDF, w którym znajdziesz proste przepisy na pyszne i zdrowe śniadania!

16 komentarzy

  1. Monika
    11 czerwca 2010 @ 10:35

    No proszę, jaki ładny chleb! Mam nadzieję, że stworzenie zakwasowe Was nie zeżre 😀
    A hummus po polsku też taki robię, nawet częściej niż klasyczny bo fasola ogólnie dostępna, a ciecierzyca i tahina niekoniecznie 🙂

    Co do składania chleba, to moja mamusia się kiedyś przestraszyła okropnie przechodząc obok mojej kuchni, a to były tylko bluzgi w kierunku ciasta, które mi się w całości przylepiło do blatu 😉

    I cieszę się bardzo, że nasza okolica Ci się podoba, musimy tylko następnym razem spojrzeć w kalendarz, cobyście nie jechali pół dnia..

    Reply

  2. Ewa Smaczniutkie.pl
    11 czerwca 2010 @ 10:43

    Chociaż jestem fanką kotów, to szczeniak przeuroczy. Pozdrawiam

    Reply

  3. LidKa
    11 czerwca 2010 @ 10:46

    No bawo zieleninko:)
    To ze plaskacz to musiaas cos zle zrobic, bo przepis jest niezawodny!:D
    Co do skadania to mam teraz super sosob: zamiast na blat to wyrzucic ciasta na umączona ścierkę, poskładac w miarę możliwości, i w tej ścierce przełożyć do durszlaka. Potem z durszlaka do nagrzanego garnka.
    Też upiekłam wczoraj bez soli:P
    Hummus świetny:)
    Każdy następny chleb będzie lepszy, a ty masz jeszcze 29,5 kg mąki:D

    Reply

  4. Zielenina
    11 czerwca 2010 @ 11:13

    Ewa, słodki, a jaki charakterek!Boże uchowaj 🙂
    Lidka, wyrósł we wszystkich fazach pięknie, ale myślę, że go za bardzo zmasakrowałam przy przekładaniu do naczynia żaroodpornego 🙂 A powiem Ci, że właśnie się zastanawiałam czy nie można tak od razu na ścierę i do koszyka, ale za pierwszym razem chciałam zgodnie z przepisem 😉 Za to za drugim na pewno skorzystam z tego sposobu!

    Reply

  5. Komarka
    11 czerwca 2010 @ 11:51

    Gratuluję! 🙂 Też niedawno upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie i pamiętam te emocje. I nawet, jak nie wyjdzie idealny to i tak satysfakcja szalona 🙂

    Reply

  6. Monika
    11 czerwca 2010 @ 13:35

    No proszę, jaki ładny chleb! Mam nadzieję, że stworzenie zakwasowe Was nie zeżre 😀
    A hummus po polsku też taki robię, nawet częściej niż klasyczny bo fasola ogólnie dostępna, a ciecierzyca i tahina niekoniecznie 🙂

    Co do składania chleba, to moja mamusia się kiedyś przestraszyła okropnie przechodząc obok mojej kuchni, a to były tylko bluzgi w kierunku ciasta, które mi się w całości przylepiło do blatu 😉

    I cieszę się bardzo, że nasza okolica Ci się podoba, musimy tylko następnym razem spojrzeć w kalendarz, cobyście nie jechali pół dnia..

    Reply

  7. Ewa Smaczniutkie.pl
    11 czerwca 2010 @ 13:43

    Chociaż jestem fanką kotów, to szczeniak przeuroczy. Pozdrawiam

    Reply

  8. LidKa
    11 czerwca 2010 @ 13:46

    No bawo zieleninko:)
    To ze plaskacz to musiaas cos zle zrobic, bo przepis jest niezawodny!:D
    Co do skadania to mam teraz super sosob: zamiast na blat to wyrzucic ciasta na umączona ścierkę, poskładac w miarę możliwości, i w tej ścierce przełożyć do durszlaka. Potem z durszlaka do nagrzanego garnka.
    Też upiekłam wczoraj bez soli:P
    Hummus świetny:)
    Każdy następny chleb będzie lepszy, a ty masz jeszcze 29,5 kg mąki:D

    Reply

  9. Zielenina
    11 czerwca 2010 @ 14:13

    Ewa, słodki, a jaki charakterek!Boże uchowaj 🙂
    Lidka, wyrósł we wszystkich fazach pięknie, ale myślę, że go za bardzo zmasakrowałam przy przekładaniu do naczynia żaroodpornego 🙂 A powiem Ci, że właśnie się zastanawiałam czy nie można tak od razu na ścierę i do koszyka, ale za pierwszym razem chciałam zgodnie z przepisem 😉 Za to za drugim na pewno skorzystam z tego sposobu!

    Reply

  10. Komarka
    11 czerwca 2010 @ 14:51

    Gratuluję! 🙂 Też niedawno upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie i pamiętam te emocje. I nawet, jak nie wyjdzie idealny to i tak satysfakcja szalona 🙂

    Reply

  11. Pinos
    12 czerwca 2010 @ 15:48

    Nieustająco gratuluję chleba 🙂 A Humus fajny. Niestety olej rzepakowy wedle moich źródeł dopiero w grudniu…

    Reply

  12. Pinos
    12 czerwca 2010 @ 18:48

    Nieustająco gratuluję chleba 🙂 A Humus fajny. Niestety olej rzepakowy wedle moich źródeł dopiero w grudniu…

    Reply

  13. Ania vel Vespertine
    12 czerwca 2010 @ 22:20

    Melduję, ze zadanie wykonałam, padło nawet na portret 🙂

    A Twoje 10 zdjęcie śliczne, bo i obiekt uroczy!

    Reply

  14. Ania vel Vespertine
    13 czerwca 2010 @ 01:20

    Melduję, ze zadanie wykonałam, padło nawet na portret 🙂

    A Twoje 10 zdjęcie śliczne, bo i obiekt uroczy!

    Reply

  15. wegetarinka
    14 czerwca 2010 @ 17:16

    czyli pierwsze koty za płoty, ja swój pierwszy też skiepściłam, ale nigdy nie zapomnę jego smaku i emocji towarzyszących hodowaniu zakwasu i pieczeniu chleba:)

    Reply

  16. wegetarinka
    14 czerwca 2010 @ 20:16

    czyli pierwsze koty za płoty, ja swój pierwszy też skiepściłam, ale nigdy nie zapomnę jego smaku i emocji towarzyszących hodowaniu zakwasu i pieczeniu chleba:)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close