Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Pyszne, aromatyczne pierożki z wyrazistym słodko-słonym nadzieniem z mocną tymiankową nutą. Wszystkie składniki tej potrawy upiornie się kleją – ciasto do wałka, farsz do łyżeczki, więc trzeba je brać sposobem – ciasto i wałek solidnie omączyć, a łyżeczkę przed każdym nałożeniem kolejnej porcji farszu zmoczyć. Zapewniam, że warto ponieść te trudy 😉

Pierogi nie są trudne w wykonaniu, bardzo dobrze się mrożą, więc warto od razu zrobić więcej 🙂 Bardzo polecam!

Na 50 sztuk:

  • 2 szklanki mąki gryczanej
  • 1 szklanka jasnej mąki orkiszowej
  • 1 szklanka letniej wody
  • 1 jajko z chowu wolnowybiegowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki oleju
  • Na farsz:
  • 200 g fety
  • 2 spore upieczone/ugotowane buraki
  • 2 czubate łyżki zatharu lub suszonego tymianku
  • 3-4 duże cebule
  • olej do smażenia

Z wszystkich podanych składników zagniatamy ciasto – najlepiej w robocie. Przykrywamy ścierką żeby nie obeschło.

Przygotowujemy farsz: fetę przekładamy do dużej miski. Buraki obieramy, kroimy w kostkę, dokładamy do fety. Wszystko traktujemy tłuczkiem do ziemniaków – chodzi o to, aby zostały wyraźne kawałki buraków żeby było co pogryzać. Jeżeli nie zależy Wam na takim efekcie buraki można zmiksować blenderem i wymieszać z fetą widelcem. Dodajemy zathar, całość dokładnie mieszamy.

Ciasto cienko rozwałkowujemy podsypując mąką na grubość ok. 3-4 mm. Wykrawaczką do ciastek wycinamy krążki. Na każdy nakłądamy pół łyżeczki farszu, sklejamy – palce najlepiej zanurzać każdorazowo w mące, nie będą się tak kleić. Gotowe pierożki układamy na omączonym talerzu.

Przygotowujemy cebulkę do posypania – drobni posiekaną szklimy na oleju.

Gdy wszystkie są gotowe zagotowujemy wodę z solą w sporym garnku. Gotujemy porcjami. Można (a nawet trzeba! 😉 je także dodatkowo zrumienić na oleju.

Aby zamrozić pierogi układam je na talerzu wyłożonym papierem do pieczenia, wkładam do zamrażarki na jakąś godzinkę, a potem przekładam do woreczka. W ten sposób się nie kleją i można rozmrażać praktycznie po jednym 🙂

Polecam!

zielenina_kawa

Witam Cię na mojej stronie, dziękuję za odwiedziny! Nazywam się Magda, prowadzę Zieleninę od 2009 roku! Jestem autorką trzech książek z wegetariańskimi przepisami: “Zieleniny na talerzu“, “Zieleniny bez glutenu” i ”Zieleniny Party“. Przygotowuję także ebooki z prostymi i zdrowymi przepisami, które ułatwią Twoje gotowanie.

Zobacz więcej >

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

CO TYDZIEŃ PORCJA ŚWIEŻEJ ZIELENINY PROSTO DO TWOJEJ SKRZYNKI!

JEDZ ZDROWO, PYSZNIE I BEZ MIĘSA!

POBIERZ BEZPŁATNY EBOOK Z 15 PRZEPISAMI NA WEGAŃSKIE ŚNIADANIA!

SKLEPIK Z ZIELENINĄ
WARSZTATY KULINARNE
SZUKAJ PRZEPISU
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
ZIELENINA DLA NIEJADKA
ZIELENINA. BISTRO

46 komentarzy

  1. Karolina
    26 lutego 2013 @ 16:23

    O matulu, a mi sie tak chce pierogow! I to byle jakich! Buraki kocham wielka, wielka miloscia, wiec to nadzienie do mnie mowi. 😉 (to sie nazywa omamy 😛 )

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:14

      mówi "zjedz mnie"? 😉

      Reply

    • Karolina
      1 marca 2013 @ 16:30

      Pochlon jak najszybciej w jak najwiekszej ilosci! 😀

      Reply

  2. Ela Ma
    26 lutego 2013 @ 17:23

    bardzo fajny przepis… farsz rewelacja. z obrazka domyślam sie, że to zielony zatar. chętnie bym takie zjadła ale nie lubię lepić pirogów. może powtórzę tę kompozycję w naleśnikach gryczanych. pozdrawiam 🙂

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:15

      pewnie, do naleśników też się świetnie nada tylko nie smaruj za grubo, bo za słone będzie 🙂

      Reply

  3. netcarsa
    26 lutego 2013 @ 18:13

    Uwielbiam pierogi! A te wyglądają wyjątkowo przepysznie. Dzieki za przepis 😉

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:15

      bardzo proszę, na zdrowie 🙂

      Reply

  4. ALB
    26 lutego 2013 @ 19:25

    oo…farsz z buraków i fety – super pomysł. Muszę koniecznie spróbować. Do tego posmak kaszy gryczanej – to musi być naprawdę pyszne. pozdrawiam!

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:15

      jest pyszne, gwarantuję! 🙂

      Reply

  5. mnemonique
    26 lutego 2013 @ 20:57

    cudny kolor farszu, gryczane pierogi wydają mi się same w sobie wspaniałe, a jeszcze TAKI farsz! i ten zathar, brzmi jak magiczne zaklęcie, pierwsze słyszę, z braku laku jak już będę je przygotowywać pewnie zrobię z tymiankiem.
    Ten blog jest boski, bogaty w niesamowite przepisy.
    Pozdrawiam
    Monika

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:17

      zathar to bliskowschodnia przyprawa z suszonego tymianku i sezamu, czasem z różnymi dodatkami – soli, sumaku, itp. Można dostać w sklepach arabskich, np.: samirze. Jak nie masz daj tymianek 🙂 Dziękuję za ciepłe słowa o blogu!

      Reply

  6. Karolina
    26 lutego 2013 @ 21:23

    O matulu, a mi sie tak chce pierogow! I to byle jakich! Buraki kocham wielka, wielka miloscia, wiec to nadzienie do mnie mowi. 😉 (to sie nazywa omamy 😛 )

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:14

      mówi “zjedz mnie”? 😉

      Reply

    • Karolina
      1 marca 2013 @ 21:30

      Pochlon jak najszybciej w jak najwiekszej ilosci! 😀

      Reply

  7. Ela Ma
    26 lutego 2013 @ 22:23

    bardzo fajny przepis… farsz rewelacja. z obrazka domyślam sie, że to zielony zatar. chętnie bym takie zjadła ale nie lubię lepić pirogów. może powtórzę tę kompozycję w naleśnikach gryczanych. pozdrawiam 🙂

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:15

      pewnie, do naleśników też się świetnie nada tylko nie smaruj za grubo, bo za słone będzie 🙂

      Reply

  8. netcarsa
    26 lutego 2013 @ 23:13

    Uwielbiam pierogi! A te wyglądają wyjątkowo przepysznie. Dzieki za przepis 😉

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:15

      bardzo proszę, na zdrowie 🙂

      Reply

  9. ALB
    27 lutego 2013 @ 00:25

    oo…farsz z buraków i fety – super pomysł. Muszę koniecznie spróbować. Do tego posmak kaszy gryczanej – to musi być naprawdę pyszne. pozdrawiam!

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:15

      jest pyszne, gwarantuję! 🙂

      Reply

  10. mnemonique
    27 lutego 2013 @ 01:57

    cudny kolor farszu, gryczane pierogi wydają mi się same w sobie wspaniałe, a jeszcze TAKI farsz! i ten zathar, brzmi jak magiczne zaklęcie, pierwsze słyszę, z braku laku jak już będę je przygotowywać pewnie zrobię z tymiankiem.
    Ten blog jest boski, bogaty w niesamowite przepisy.
    Pozdrawiam
    Monika

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:17

      zathar to bliskowschodnia przyprawa z suszonego tymianku i sezamu, czasem z różnymi dodatkami – soli, sumaku, itp. Można dostać w sklepach arabskich, np.: samirze. Jak nie masz daj tymianek 🙂 Dziękuję za ciepłe słowa o blogu!

      Reply

  11. Veggie
    27 lutego 2013 @ 10:49

    Połączenie kaszy grycznej z buraczkami jest przepyszne, a pierogi uwielbiam szczególnie, piękne Ci wyszły 🙂

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 18:17

      dzięki! 🙂 Zdecydowanie gryka z burakami komponuje się bosko 🙂

      Reply

  12. Veggie
    27 lutego 2013 @ 15:49

    Połączenie kaszy grycznej z buraczkami jest przepyszne, a pierogi uwielbiam szczególnie, piękne Ci wyszły 🙂

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:17

      dzięki! 🙂 Zdecydowanie gryka z burakami komponuje się bosko 🙂

      Reply

  13. Madleine
    27 lutego 2013 @ 17:52

    wow wyglądają przepieknie! Musze zaopatrzyc sie w mąke gryczaną 🙂

    Reply

  14. Hankaskakanka
    27 lutego 2013 @ 20:21

    Kiedy ja wreszcie zrobię, wszystko, co chciałabym zrobić z Twojego bloga? Jeśli chodzi o mąkę gryczaną, można ją zrobić samemu – zmielić niepaloną kaszę gryczaną. Ostatnio tak zrobiłam, kiedy mi mąka gryczana "wyszła".

    Reply

    • Zielenina
      13 marca 2013 @ 17:46

      zrób sobie listę hihi 🙂 Też tak robię jak mąka wyjdzie 😀

      Reply

  15. Madleine
    27 lutego 2013 @ 22:52

    wow wyglądają przepieknie! Musze zaopatrzyc sie w mąke gryczaną 🙂

    Reply

    • Zielenina
      27 lutego 2013 @ 23:17

      koniecznie! 🙂

      Reply

  16. Hankaskakanka
    28 lutego 2013 @ 01:21

    Kiedy ja wreszcie zrobię, wszystko, co chciałabym zrobić z Twojego bloga? Jeśli chodzi o mąkę gryczaną, można ją zrobić samemu – zmielić niepaloną kaszę gryczaną. Ostatnio tak zrobiłam, kiedy mi mąka gryczana “wyszła”.

    Reply

    • Zielenina
      13 marca 2013 @ 21:46

      zrób sobie listę hihi 🙂 Też tak robię jak mąka wyjdzie 😀

      Reply

  17. DC
    4 marca 2013 @ 08:16

    Czytam, patrzę, i chyba się skuszę… 😉

    Reply

  18. DC
    4 marca 2013 @ 13:16

    Czytam, patrzę, i chyba się skuszę… 😉

    Reply

    • Zielenina
      13 marca 2013 @ 21:47

      skuś się skuś 🙂

      Reply

  19. mimik3
    6 marca 2013 @ 08:23

    Zachwyciłam się nimi, więc zrobiłam 'wariację na temat'. Ciasto z przepisu podstawowego Asi z 'sojaturobię', z 1/4 mąki pełnoziarnistej. Farsz starałam się zrobić 'po Twojemu':). Niestety chyba moja fetopodobna feta (czyli mazidło z kartonika) niestety spowodowała, że farsz był prawie lejący. Czy Ty dodałaś twardą fetę? Musiałam wymyśleć sposób na zagęszczenie farszu, więc dodałam sporą garść pestek słonecznika i ok. 1/2 szkl ugotowanej kaszy gryczanej. Po lekkim zmiksowaniu był bardziej gęsty, ale to już  nie było to, co u Ciebie… Źle się lepiły, więc po 20 szt dałam sobie spokój i z reszty ciasta skleciłam płaty a la lasagne, podgotowałam, przełożyłam farszem i zapiekłam. Pycha, ale to już nie to, co pierogi… Pozdrawiam!

    Reply

    • Zielenina
      13 marca 2013 @ 17:47

      tak, dałam twardą fetę z kostki 🙂 Gryczana mąka jest zawsze razowa 🙂 Chyba musisz spróbować jeszcze raz, pozdrawiam 🙂

      Reply

  20. mimik3
    6 marca 2013 @ 13:23

    Zachwyciłam się nimi, więc zrobiłam &#39wariację na temat&#39. Ciasto z przepisu podstawowego Asi z &#39sojaturobię&#39, z 1/4 mąki pełnoziarnistej. Farsz starałam się zrobić &#39po Twojemu&#39:). Niestety chyba moja fetopodobna feta (czyli mazidło z kartonika) niestety spowodowała, że farsz był prawie lejący. Czy Ty dodałaś twardą fetę? Musiałam wymyśleć sposób na zagęszczenie farszu, więc dodałam sporą garść pestek słonecznika i ok. 1/2 szkl ugotowanej kaszy gryczanej. Po lekkim zmiksowaniu był bardziej gęsty, ale to już  nie było to, co u Ciebie… Źle się lepiły, więc po 20 szt dałam sobie spokój i z reszty ciasta skleciłam płaty a la lasagne, podgotowałam, przełożyłam farszem i zapiekłam. Pycha, ale to już nie to, co pierogi… Pozdrawiam!

    Reply

    • Zielenina
      13 marca 2013 @ 21:47

      tak, dałam twardą fetę z kostki 🙂 Gryczana mąka jest zawsze razowa 🙂 Chyba musisz spróbować jeszcze raz, pozdrawiam 🙂

      Reply

  21. Anonimowy
    16 kwietnia 2013 @ 22:27

    Czy zamiast mąki orkiszowej można użyć tylko gryczanej i będa jej wtedy 3 szklanki? Ma to wpływ na lepkość ciasta?
    Iza.

    Reply

  22. Anonimowy
    17 kwietnia 2013 @ 01:27

    Czy zamiast mąki orkiszowej można użyć tylko gryczanej i będa jej wtedy 3 szklanki? Ma to wpływ na lepkość ciasta?
    Iza.

    Reply

  23. Anonimowy
    29 czerwca 2013 @ 11:32

    Sama przygotowujesz fetę? Sklepowe wszystkie mają podpuszki z cielęcych żołądków. Nawet w sklepach ze zdrową żywnością :(. A szkoda bo lubię ją.

    M.

    Reply

  24. Anonimowy
    29 czerwca 2013 @ 14:32

    Sama przygotowujesz fetę? Sklepowe wszystkie mają podpuszki z cielęcych żołądków. Nawet w sklepach ze zdrową żywnością :(. A szkoda bo lubię ją.

    M.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close