Zielenina na śniadanie ebook do newslettera_biały

Co tydzień porcja świeżej Zieleniny prosto do Twojej skrzynki!

Zapisz się i pobierz bezpłatny PDF, w którym znajdziesz proste przepisy na pyszne i zdrowe śniadania!

24 komentarze

  1. kornik
    27 lipca 2010 @ 19:18

    Robiłam niedawno te naleśniki i smakowały mi bardzo:)

    Reply

  2. mania179
    27 lipca 2010 @ 19:25

    Podoba mi się. I tytuł książki też. 🙂

    Reply

  3. Paula
    27 lipca 2010 @ 20:15

    ciekawy ten naleśnik 🙂

    Reply

  4. Izaa
    27 lipca 2010 @ 23:00

    wyglądają bardzo apetycznie

    Reply

  5. kornik
    27 lipca 2010 @ 22:18

    Robiłam niedawno te naleśniki i smakowały mi bardzo:)

    Reply

  6. mania179
    27 lipca 2010 @ 22:25

    Podoba mi się. I tytuł książki też. 🙂

    Reply

  7. Paula
    27 lipca 2010 @ 23:15

    ciekawy ten naleśnik 🙂

    Reply

  8. Izaa
    28 lipca 2010 @ 02:00

    wyglądają bardzo apetycznie

    Reply

  9. Anoushka
    28 lipca 2010 @ 08:08

    Bardzo fajny pomysł. Koniecznie do zrobienia 🙂
    To ziemniaczane nadzienie brzmi świetnie! Jak rozumiem w takiej sytuacji zastępujesz pomidora właśnie takim nadzieniem?
    Miłego dnia!

    Reply

  10. Monika
    28 lipca 2010 @ 08:09

    A czemu mi nie pokazałaś takiej fajnej książki?? Nieużytek!

    A takie naleśniki bym sobie zrobiła dziś na obiad jakby nie uprzednie moczenie ryżu z soczewicą, to może nastawię na jutro 🙂

    Reply

  11. Zielenina
    28 lipca 2010 @ 09:13

    Dzięki, dzięki!
    Tak Anoushko, farsz ziemniaczany zastępuje ten widoczny na zdjęciu, łącznie z serem. Pomidora można podać tak czy siak, bo pasuje smakowo idealnie. Przydaje się też jakiś sos, bo dosze są dość suche. Te powyżej podałam z jogurtem doprawionym tylko solą i pieprzem.
    Monika, przecież pokazałam Ci półki z książkami, miałaś oglądać 😛 Nie ma wyjścia musisz znowu przyjechać 😀

    Reply

  12. Monika
    28 lipca 2010 @ 10:23

    Ale tej książki nie zauważyłam, musiałaś podstępnie schować!

    PS. Autorzy nazywają się Szaciłło, Mrozowska jest tylko pani 😀

    Reply

  13. Zielenina
    28 lipca 2010 @ 10:38

    no zbiorowo nazywają się Szaciłło. fakt. Mrozowska ma podwójne nazwisko. Lubię ją, bo sensownie reklamuje wegetarianizm jak na "celebrytkę". Książka ma trochę fajnych przepisów, ale za dużo smażeniny i pierogów z drugiej strony, szczególnie w dziale dla dzieci.

    Reply

  14. Anoushka
    28 lipca 2010 @ 11:08

    Bardzo fajny pomysł. Koniecznie do zrobienia 🙂
    To ziemniaczane nadzienie brzmi świetnie! Jak rozumiem w takiej sytuacji zastępujesz pomidora właśnie takim nadzieniem?
    Miłego dnia!

    Reply

  15. Monika
    28 lipca 2010 @ 11:09

    A czemu mi nie pokazałaś takiej fajnej książki?? Nieużytek!

    A takie naleśniki bym sobie zrobiła dziś na obiad jakby nie uprzednie moczenie ryżu z soczewicą, to może nastawię na jutro 🙂

    Reply

  16. Zielenina
    28 lipca 2010 @ 12:13

    Dzięki, dzięki!
    Tak Anoushko, farsz ziemniaczany zastępuje ten widoczny na zdjęciu, łącznie z serem. Pomidora można podać tak czy siak, bo pasuje smakowo idealnie. Przydaje się też jakiś sos, bo dosze są dość suche. Te powyżej podałam z jogurtem doprawionym tylko solą i pieprzem.
    Monika, przecież pokazałam Ci półki z książkami, miałaś oglądać 😛 Nie ma wyjścia musisz znowu przyjechać 😀

    Reply

  17. Monika
    28 lipca 2010 @ 13:23

    Ale tej książki nie zauważyłam, musiałaś podstępnie schować!

    PS. Autorzy nazywają się Szaciłło, Mrozowska jest tylko pani 😀

    Reply

  18. Zielenina
    28 lipca 2010 @ 13:38

    no zbiorowo nazywają się Szaciłło. fakt. Mrozowska ma podwójne nazwisko. Lubię ją, bo sensownie reklamuje wegetarianizm jak na “celebrytkę”. Książka ma trochę fajnych przepisów, ale za dużo smażeniny i pierogów z drugiej strony, szczególnie w dziale dla dzieci.

    Reply

  19. asieja
    28 lipca 2010 @ 17:55

    bardzo fajna lista składników, więc i efekt końcowy musi byc pyszny

    Reply

  20. asieja
    28 lipca 2010 @ 20:55

    bardzo fajna lista składników, więc i efekt końcowy musi byc pyszny

    Reply

  21. wegetarinka
    5 sierpnia 2010 @ 21:08

    ja z przemytników robiłam te z fasolki mung, wyszły przyzwoite, tylko nie każda patelnia się z nimi zaprzyjaźni i nie każde podniebienie, życie…

    Reply

  22. wegetarinka
    6 sierpnia 2010 @ 00:08

    ja z przemytników robiłam te z fasolki mung, wyszły przyzwoite, tylko nie każda patelnia się z nimi zaprzyjaźni i nie każde podniebienie, życie…

    Reply

  23. Anonimowy
    27 września 2010 @ 12:00

    U mnie porażka. Namoczyłam na noc, jako w przepisie, zmiksowałam, usmażyłam i ryż pozostał w postaci chrupiących kawałeczków. Za słabo zmiksowałam?

    Reply

  24. Anonimowy
    27 września 2010 @ 15:00

    U mnie porażka. Namoczyłam na noc, jako w przepisie, zmiksowałam, usmażyłam i ryż pozostał w postaci chrupiących kawałeczków. Za słabo zmiksowałam?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close