Generalnie to ja nie lubię barszczu. Całe lata na samą myśl o tym różowym, słodko-kwaśnym płynie aż mnie wstrząsało. Żadne tam krokieciki z barszczem albo innymi uszkami. Można mnie było nimi raczej straszyć niż częstować. Na szczęście u nas na Śląsku nie ma tradycji jedzenia barszczu jako takiego, a tym bardziej na Boże Narodzenie, więc nie miałam z tym paskudztwem zbyt częstego kontaktu 😉

Czas płynie, smaki się zmieniają. Barszcz w wersji ukraińskiej to zawsze była dla mnie inna – chętnie jedzona – bajka. Nie wiem czy to kwestia dodatku warzyw i fasoli, które równoważą smak? Ale tak czy siak, teraz jestem w stanie zjeść nawet czysty barszcz bez obrzydzenia. Jak nic starość!

Ostatnio naszła mnie straszna ochota na ten w wersji ukraińskiej. Ugotowałam spory gar, który jem od tygodnia sama, bo reszta rodziny jeszcze nie dorosła. Może za jakieś 20 lat! Tym lepiej, więcej dla mnie!

Mam ostatnio jakiś wyjątkowy pociąg do kapusty kiszonej, postanowiłam dodać ją zamiast świeżej do barszczu żeby zrównoważyć słodki smak buraków. To była bardzo dobra decyzja! Smak podkręciłam startym jabłkiem, całość wyszła prima sort, więc dzielę się przepisem!

Na facebooku odbyła się cała dyskusja czy lepiej doprawić go koperkiem czy pietruszką. Dodałam pietruszkę, ale nie czujcie się tym zobowiązani!

Barszcz ukraiński z kiszoną kapustą i jabłkiem

składniki na 6-8 porcji

fasola:

  • 1 szklanka białej fasoli namoczonej na noc
  • 2 liście laurowe
  • 2-3 kulki ziela angielskiego
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oliwy

barszcz:

  • 3-4 nieduże buraki
  • 1 szklanka kiszonej kapusty
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • nieduży kawałek selera korzeniowego
  • 1 cebula
  • 1 winne jabłko
  • 2 liście laurowe
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • 2 łyżki oleju lub oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 pęczek natki pietruszki lub koperku

Fasolę płuczemy, zalewamy świeżą wodą. Dodajemy liście laurowe, zgnieciony czosnek, ziele i oliwę. Gotujemy na małym ogniu aż fasola będzie miękka, około 45 minut. Studzimy w płynie, w którym się gotowała.

Warzywa myjemy, które trzeba, obieramy. Buraki kroimy w niedużą kostkę. Seler, pietruszkę i marchewkę obieramy, drobno ścieramy. cebulę kroimy w kostkę, kapustę na małe kawałki.

W dużym garnku rozgrzewamy olej albo oliwę, szklimy cebulę. Dodajemy starte warzywa, przesmażamy. Dodajemy buraki. Wlewamy 1 szklankę wody, w której gotowała się fasola i litr wody lub bulionu warzywnego. Dodajemy kapustę kiszoną i drobno starte jabłko oraz przyprawy.

Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem aż składniki zmiękną, około 30 minut. Dodajemy odcedzoną fasolę i sok z cytryny. Mieszamy, kosztujemy, jeżeli trzeba – doprawiamy.

Podajemy z posiekaną natką pietruszki.

Mam na imię Magdalena, prowadzę Zieleninę. Z wykształcenia jestem prawniczką, z zamiłowania dietetyczką. Chciałam uczynić świat lepszym miejscem, dlatego założyłam bloga o kuchni wegetariańskiej, zgodnej z moimi wartościami. Przez 10 lat stał się on dla mnie sposobem na życie i źródłem ogromnej satysfakcji. Wydałam 3 książki kucharskie, prowadzę warsztaty kulinarne, jestem autorką sezonowych e-booków z przepisami, które nadają smaku codzienności.

Zobacz więcej >

Zapisz

Zapisz

Szkolenie + zestaw ebooków na cały rok!

Pobierz bezpłatny jadłospis na lato z przepisami i listą zakupów!

Przepisy zgodnie z porami roku:

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close