Uwielbiam takie dania, dwa składniki, szybkie zmiksowanie w blenderze i gotowe. Oczywiście naleśniki trzeba jeszcze usmażyć, ale mam nadzieję, że nie jest to czynność, która Was zbytnio zmęczy.

Do smażenia naleśników używam od dawna żeliwnej patelni naleśnikowej. Taka patelnia sprawdza się doskonale, bo nagrzewa się dobrze i równomiernie. Trzeba tylko pamiętać, żeby ją nagrzać kilka minut przed wlaniem pierwszej porcji ciasta. Przed kolejnym naleśnikiem smaruję patelnię pędzelkiem zanurzonym w oleju.

A wracając do naleśników – są przygotowane na bazie niepalonej kaszy gryczanej. Kasza po zmiksowaniu rewelacyjnie się klei, więc nie potrzebuje żadnych dodatków oprócz odrobiny soli i wody.

Smak gryki komponuje się świetnie z jabłkami, a akurat miałam solidną dostawę papierówek od teściów, więc okoliczności były wprost idealne do przygotowania tych naleśników.

Naleśniki gryczane z jabłkami

na 10-12 naleśników średnicy ok. 25 cm:

  • 2 szklanki niepalonej gryczanej, namoczonej na noc
  • 4 szklanki wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • olej do smażenia
  • nadzienie:
  • 2 kg jabłek
  • 1 szklanka ciemnego cukru muscovado
  • 2 łyżki cynamonu

Kaszę płuczemy, wlewamy świeżą wodę, dodajemy sól. Miksujemy na ciasto konsystencji ciasta naleśnikowego. Naleśniki smażymy na dobrze rozgrzanej patelni. Przed wylaniem kolejnej porcji ciasta smarujemy patelnię pędzelkiem zanurzonym w oleju. Na jeden naleśnik wystarczy jedna chochla ciasta. Będą wtedy idealnie cienkie. Odwracamy naleśnik na drugą stronę, gdy góra jest ścięta.

Na nadzienie jabłka obieramy, przekładamy do garnka. Dodajemy cukier i cynamon. Dusimy aż jabłka zmiękną albo się rozpadną.

Na usmażone naleśniki kładziemy porcję jabłek, zwijamy w rulon.

Podaję je polane melasą i posypane posiekanymi orzechami laskowymi.

Mam na imię Magdalena, prowadzę Zieleninę. Z wykształcenia jestem prawniczką, z zamiłowania dietetyczką. Chciałam uczynić świat lepszym miejscem, dlatego założyłam bloga o kuchni wegetariańskiej, zgodnej z moimi wartościami. Przez 10 lat stał się on dla mnie sposobem na życie i źródłem ogromnej satysfakcji. Wydałam 3 książki kucharskie, prowadzę warsztaty kulinarne, jestem autorką sezonowych e-booków z przepisami, które nadają smaku codzienności.

Zobacz więcej >

Zapisz

Zapisz

Szkolenie + zestaw ebooków na cały rok!

Pobierz bezpłatny jadłospis na lato z przepisami i listą zakupów!

Przepisy zgodnie z porami roku:

Facebook

2 komentarze

  1. Arsenic
    25 lipca 2018 @ 17:10

    Ostatnio zrobiłam coś podobnego, ale z truskawkami zalegającymi kilogramami w kuchni. Po rozgotowaniu wyszedł bardzo smaczny, kwaskowy dżemik do naleśników. Warto było później przez godzinę szorować kuchnię 😉
    Ale ciasta naleśnikowego z kaszy jeszcze nie próbowałam. Taki zwykły blender ręczny też da jej radę po całonocnym namaczaniu?

    Reply

    • Zielenina
      25 lipca 2018 @ 20:00

      da bez problemu 🙂 Z takim dżemem będą pycha!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na tej stronie wykorzystujemy cookie. Aby kontynuować użytkowanie strony (treść poprawnie się wyświetli po akceptacji), zaakceptuj politykę prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close