Wegańskie, cytrynowe jagodzianki!

zielenina-weganskie jagodzianki1
Print Friendly

Nareszcie zaczął się sezon na jagody, za którymi przepadam – na blogach i portalach wszelkiej maści od razu zaatakowały jagodzianki 🙂 więc i ja dodaję swój przepis. Pamiętajmy, aby jagody dokładnie myć – wszystko, co kupujemy, a nie zbieramy sami z pewnego źródła warto dobrze umyć! Jagody osuszam najpierw na sicie, a gdy ciągle są mocno mokre wykładam je na moment na ręcznik papierowy. Dodatek skrobi ziemniaczanej w nadzieniu sprawia, że wpije ona sok, który puszczą jagody i drożdżówki nie będą rozmiękłe. Przyznaję bez bicia, że wycieknie z nich trochę soku podczas pieczenia, ale komu to przeszkadza? 😉

Mała rada – jeżeli chcecie zjeść ciepłe jagodzianki na śniadanie (trzeba pamiętać, że nadzienie będzie bardzo gorące, więc chwilę po upieczeniu trzeba odczekać), dobrze przygotować ciasto wieczorem i zostawić je do wyrastania na noc – każdy wypiek drożdżowy jest smaczniejszy, gdy wyrasta w zimnie (tak tak, nie w cieple) – dłuższy i wolniejszy proces wyrastania zapewnia bogatszy smak. Robię tak często na weekendowe śniadania – wieczorem wrzucam składniki do robota, wyrabiam, potem siup do miski i lodówki. Przygotowuję też składniki nadzienia, które rano tylko łączę.
Do ciasta dodałam łyżeczkę agaru, który spełni funkcję jajka – uelastyczni ciasto i poprawi jego konsystencję. Wystarczy rozpuścić go z płynie, a temperatura piekarnika zrobi swoje.

Jagodzianki, na 16 sztuk:

ciasto:
300 g pełnoziarnistej mąki orkiszowej
200 g jasnej mąki orkiszowej
1 łyżeczka świeżych drożdży
1 łyżeczka agaru
1 szklanka (250 ml) mleka roślinnego
1/4 szklanki oleju roślinnego
1/3 szklanki brązowego, nierafinowanego cukru lub ksylitolu
sok i skórka otarta z jednej (wyszorowanej i wyparzonej) cytryny

nadzienie:
250 g jagód
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
4 łyżki brązowego, nierafinowanego cukru

lukier:
sok z 1/2 cytryny
2-3 łyżki cukru pudru (mielę na puder brązowy cukier)

Mleko można lekko podgrzać, ale nie jest to niezbędne. Mieszamy je z olejem, rozpuszczamy w nim drożdże i agar, najlepiej zrobić to od razu w naczyniu, w którym będziemy wyrabiać ciasto – w moim przypadku w misie do robota kuchennego. Dodajemy wymieszane ze sobą mąki i cukier oraz sok i skórkę z cytryny. Wyrabiamy na gładkie elastyczne ciasto hakiem robota (5-6 minut). Jeżeli ciasto jest zbyt suche dodajemy kilka łyżek mleka.

Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia lub przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Jagody myjemy, dobrze osuszamy i mieszamy z cukrem i skrobią. Wyrośnięte ciasto chwilę wyrabiamy i dzielimy na 15-16 kawałków. Jeżeli zależy nam, aby były równe, ciasto najpierw ważymy w całości, a potem dzielimy na 16 równych porcji według wagi.

Każdą porcję ciasto formujemy w płaski okrąg – robię to wałkiem na lekko podsypanym mąką blacie. Na środek nakładamy czubatą łyżkę nadzienia. Składamy jak pieróg, sklejamy brzegi (nie może być na nich mąki, bo puszczą w trakcie pieczenia). Następnie delikatnie dłońmi formujemy okrągłą bułeczkę kulając ją w rękach, aby łączenia zniknęły – można to też zrobić rolując bułki na blacie tylko trzeba uważać na siłę nacisku 🙂

Gotowe jagodzianki odkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w kilkucentymetrowych odstępach. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 45 minut. Pieczemy 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gdy ostygną smarujemy je pędzelkiem zanurzonym w lukrze – cukier rozcieramy z sokiem z cytryny. Jemy ciepłe lub w temperaturze pokojowej. Polecam! 🙂

Skosztuj też

Wykonanie: Media in Motion