Czyli inny pomysł na naszą rodzimą kalarepę, na którą w sumie ciężko znaleźć oryginalniejszy przepis. Zupa zdecydowanie dla fanów kalarepy, bo ma jej mocny smak. Mleko kokosowe świetnie zagęszcza, a całość świetnie komponuje się z curry. Z furą koperku (na zdjęciu nie ma, bo oczywiście akurat wyszedł 😉 jest naprawdę pyszna, polecam!

Zmodyfikowany przepis ze strony lecker.de:
Na 4-6 porcji:
Ok. 450 g kalarepy
250 g ziemniaków
2 cebule
1 puszka mleka kokosowego
600 ml bulionu jarzynowego
4 łyżki oleju
2-3 łyżeczki curry w proszku
1 ząbek czosnku
pęczek koperku
Cebulę i czosnek drobno siekamy. Kalarepę i ziemniaki dokładnie obieramy i kroimy w kostkę.
Olej rozgrzewamy w sporym garnku, wrzucamy cebulę i czosnek przesmażamy z dodatkiem curry. Dodajemy ziemniaki i kalarepę, smażymy kilka minut. Wlewamy mleko kokosowe i bulionu, zagotowujemy. Gotujemy pod przykryciem aż składniki zmiękną, około 30 minut. Miksujemy na gładki krem, podajemy z koperkiem. Polecam! 🙂

Zapraszam także na warsztaty ze mną w Kinie Kosmos w ramach wydarzenia “Kino nie kopie” już 8 czerwca! Wszystkie szczegóły tutaj!

Mam na imię Magdalena, prowadzę Zieleninę. Z wykształcenia jestem prawniczką, z zamiłowania dietetyczką. Chciałam uczynić świat lepszym miejscem, dlatego założyłam bloga o kuchni wegetariańskiej, zgodnej z moimi wartościami. Przez 10 lat stał się on dla mnie sposobem na życie i źródłem ogromnej satysfakcji. Wydałam 3 książki kucharskie, prowadzę warsztaty kulinarne, jestem autorką sezonowych e-booków z przepisami, które nadają smaku codzienności.

Zobacz więcej >

Zapisz

Zapisz

Szkolenie + zestaw ebooków na cały rok!

Pobierz bezpłatny jadłospis na lato z przepisami i listą zakupów!

Przepisy zgodnie z porami roku:

Facebook

14 komentarzy

  1. Maddy
    31 maja 2012 @ 19:50

    nieźle! wydaje mi się, że jest to coś co bym baaaardzo polubiła 🙂

    Reply

  2. Komarka
    31 maja 2012 @ 20:32

    Super! Dzięki za inspirację, bo u mnie przygoda z kalarepką kończy się co roku na schrupaniu jej na surowo (bardzo lubię!). Może w końcu uda mi się ugotować z niej zupę 🙂

    Reply

  3. Olka
    31 maja 2012 @ 20:37

    Kokos i kalarepa? Hmm, interesujące, może być bardzo pyszne.

    Reply

  4. maddie
    31 maja 2012 @ 21:12

    nie pomyślałabym o takim połączeniu. jeśli nie zapomnę, to spróbuję. często się budzę "po sezonie" 🙂

    Reply

  5. Maddy
    31 maja 2012 @ 22:50

    nieźle! wydaje mi się, że jest to coś co bym baaaardzo polubiła 🙂

    Reply

  6. Komarka
    31 maja 2012 @ 23:32

    Super! Dzięki za inspirację, bo u mnie przygoda z kalarepką kończy się co roku na schrupaniu jej na surowo (bardzo lubię!). Może w końcu uda mi się ugotować z niej zupę 🙂

    Reply

  7. Olka
    31 maja 2012 @ 23:37

    Kokos i kalarepa? Hmm, interesujące, może być bardzo pyszne.

    Reply

  8. maddie
    1 czerwca 2012 @ 00:12

    nie pomyślałabym o takim połączeniu. jeśli nie zapomnę, to spróbuję. często się budzę “po sezonie” 🙂

    Reply

  9. Ania Włodarczyk (aka vespertine)
    1 czerwca 2012 @ 18:52

    Robię młodą kapustę z mleczkiem kokosowym i curry, więc pewnie kalarepka też pycha. Dzisiaj własnie chrupałam surową 😉

    Reply

  10. Ania Włodarczyk (aka vespertin
    1 czerwca 2012 @ 21:52

    Robię młodą kapustę z mleczkiem kokosowym i curry, więc pewnie kalarepka też pycha. Dzisiaj własnie chrupałam surową 😉

    Reply

  11. Magdika
    3 czerwca 2012 @ 19:44

    Zrobiłam właśnie dziś i zjadłam na kolację z grzankami i surówką z selera. Pycha, i rzeczywiście nie trzeba soli, choć i z solą smakowite.
    Przerobiłam trochę, bo zamiast całej puszki mleka kokosowego wzięłam tą wodę, która zostaje po wyjęciu tłuszczu kokosowego, wiadomo: nic się nie może zmarnować. Zielenino, ten przepis wkleiłaś wtedy, gdy go potrzebowałam 😀

    Reply

  12. Magdika
    3 czerwca 2012 @ 22:44

    Zrobiłam właśnie dziś i zjadłam na kolację z grzankami i surówką z selera. Pycha, i rzeczywiście nie trzeba soli, choć i z solą smakowite.
    Przerobiłam trochę, bo zamiast całej puszki mleka kokosowego wzięłam tą wodę, która zostaje po wyjęciu tłuszczu kokosowego, wiadomo: nic się nie może zmarnować. Zielenino, ten przepis wkleiłaś wtedy, gdy go potrzebowałam 😀

    Reply

  13. Zielenina
    4 czerwca 2012 @ 16:51

    cieszę się, że przepis się Wam podoba i że już znaleźli się chętnie na jego wypróbowanie 🙂 Pozdrawiam!

    Reply

  14. Zielenina
    4 czerwca 2012 @ 19:51

    cieszę się, że przepis się Wam podoba i że już znaleźli się chętnie na jego wypróbowanie 🙂 Pozdrawiam!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *