Zielenina na talerzu – szkoła wegetariańskiego gotowania! Część I – kasze

zielenina_www_slajder-01
Print Friendly

Zapraszam Was na drugi cykl, który zamierzam regularnie prowadzić na blogu czyli „Zielenina na talerzu – szkoła wegetariańskiego gotowania”. Od wielu lat prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci i dorosłych – często pytacie mnie na nich jak wygląda takie gotowanie na co dzień. Macie dużo obaw – że trudne, że skomplikowane, że drogo. Dużo osób myśli, że trzeba bazować tylko na ekologicznych produktach czy mieć ich nie wiadomo jak dużo na stanie. Powtarzają się też pytania o sprzęty czy techniki kuchenne. Dlatego postanowiłam rozpocząć ten cykl, aby przybliżyć i oswoić kuchnię wegetariańską. Pokażę Wam, że takie gotowanie wcale nie jest trudne, a tym bardziej drogie i nie wymaga ani dziwacznych składników ani specjalnych umiejętności czy sprzętów. Jeżeli macie jakieś pytania w tym temacie, które Was nurtują zapraszam do ich zadawania w komentarzach lub mailowo na magda@zielenina.cooking

zielenina_kasze1

Na początek omówię dla Was podstawowe składniki, których używam. Generalnie moją spiżarnię – pewnie jak każdą, niezależnie od stylu gotowania – można podzielić na składniki suche, dobrze przechowujące się i te świeże, które trzeba zjeść w ciągu kilku dni. Do suchych zaliczyć można m.in.: kasze, płatki, orzechy, nasiona, ziarna, mąki, mak, makarony, przyprawy, itp.

Zacznę od kasz ponieważ goszczą one na naszym stole bardzo często, kilka razy w tygodniu, a zimnym sezonie nawet codziennie na przykład w postaci jaglanki na śniadanie.

zielenina_kasze3

Moja kolekcja jest dość stała, uzupełniam ją na bieżąco, ale nie robię dużych zapasów, bo lubią się w nich lęgnąć różne stworzenia, nie ma to też sensu przy obecnym zaopatrzeniu sklepów ze względów finansowych. Oczywiście absolutna większość to produkty lokalne.

Większość sypkich produktów przechowuję w szklanych słojach – ze względu na szkodliwe substancje, które wydzielają się z plastiku staram się go rugować z kuchni do minimum. Przesypuję je też ze względów praktycznych – widzę co mam i w jakiej ilości. Nie mówiąc o aspekcie estetycznym, bo półka pełna smakowitych produktów wygląda po prostu świetnie, prawda? 🙂

zielenina_kasze2

Ale do rzeczy – mam na stanie kaszę jaglaną, jasną gryczaną, pęczak i drobniejszą kaszę jęczmienną, kaszę owsianą, kaszę kukurydzianą oraz sorgo i kaszę orkiszową – grubszą i w formie grysiku, który uwielbiam. Mam też amarantus, który dosypuję po kilka łyżek do innych kasz, bo nie przepadamy za jego smakiem i zapachem, ale jest bardzo zdrowy, więc poświęcamy się dla idei ; -)

Po kolei:

Kasza jaglana – powstaje z obłuskanego prosa, bezglutenowa. Jedna z najstarszych znanych kasz. łatwo przyswajalne białko, żelazo, miedź i witaminy z grupy B, E, lecytyna to jej atuty. Bogata w krzemionkę będącą budulcem włosów skóry i paznokci oraz wspomagającą mineralizację kości. Ma działanie zasadotwórcze (odkwaszające), antywirusowe właściwości, a także łagodzi stany zapalne błon śluzowych. Reguluje poziom cholesterolu. Może się zdarzyć, że będzie gorzka – aby temu zapobiec można ją przed przygotowaniem przelać wrzątkiem. Każdą kaszę warto przepłukać przed ugotowaniem, a jeżeli martwicie się o fityniany – związki antyodżywcze, można je moczyć na kilka godzin z dodatkiem soku z cytryny.

zielenina_jaglanaipolenta

Kasza gryczana – używam wyłącznie jasnej, niepalonej. Prażenie powoduje utratę około połowy składników odżywczych, a poza tym nie lubię tego smaku spalenizny ; -) Jest bezglutenowa, nie zakwasza organizmu. Jest bogata w sole mineralne takie żelazo, wapń, fosfor, jod i wiele innych oraz witaminy z grupy B i P. Gryka nie jest zbożem, a kasza przez to jest bogata w łatwiej przyswajalne niż ze zbóż białko. Zawiera lizynę i tryptofan – enzymy, których organizm nie produkuje sam. Drobna wersja kaszy gryczanej to kaszka krakowska.

zielenina_kaszagryczana1

Kasze jęczmienne – moją ulubioną jest najgrubsza z nich, czyli pęczak. Sięgam też po drobniej łamane kasze jęczmienne, które lubię dodawać do zup. Zawiera gluten. Jest bogata w białko, obniża cholesterol. Bogata w witaminy z grupy P, K, dobre źródło węglowodanów złożonych, żelaza, wapnia i potasu. Najgrubsza to pęczak, który łamie się na kaszę perłową i kolejne już drobniejsze kasze jęczmienne.

Kasza owsiana – jesteśmy przyzwyczajeni do, bardzo zresztą zdrowych, płatków owsianych, ale można sobie urozmaicić owsianą dietę używając także kaszy. Jest bogatsza w składniki niż płatki, jeżeli ma specjalnie oznaczenia przekreślonego kłosa nie zawiera glutenu. Ma formę grubszej kaszy z całych ziaren i łamanej na drobniejsze części. Bogata w węglowodany złożone, błonnik, obniża cholesterol i działa ochronnie na błony śluzowe. Ma sporo witamin – z grupy B i witaminę E, a także wapń, żelazo, fosfor i cynk. Najczęściej kupuję ją ekologiczną, ale powoli konwencjonalne firmy też zaczynają wprowadzać ją na rynek. Nie jest droga.

zielenina_kaszaowsiana

Kasza kukurydziana – czyli znana pod popularniejszą nazwą polenta. Może mieć różne stopnie grubości. Kupuję wyłącznie ekologiczną, aby nie była z ziaren modyfikowanych genetycznie czyli nie GMO. Nie zawiera glutenu. Nie poraża ilością składników odżywczych, w mojej kuchni gości dość okazjonalnie. Bogata w węglowodany złożone, ma błonnik, selen i witaminę A.

Sorgo – roślina wywodząca się z Afryki, ze względu na ocieplenie klimatu uprawiana już u nas. Nie zawiera glutenu. Wymaga namoczenia na noc lub kilka godzin przed gotowaniem. Dostępna w formie całych ziaren, ma przyjemny, delikatny smak. Wysokobiałkowa, bogata w błonnik, zawiera tryptofan i lizynę jak kasza gryczana. Zawiera miedź, magnez, żelazo i niacynę. Ziarno po ugotowaniu pozostaje jędrne, nie rozpada się. Można kupić ją w wersji ekologicznej lub konwencjonalnej, kosztuje ok. 6-7zł za 400 g.

zielenina_sorgo

 

Kasza orkiszowa – jestem duża fanką orkiszu, starej odmiany pszenicy. Używam dużo mąk orkiszowych, kasza i płatki też często u nas goszczą. Bogata w łatwo przyswajalne białko i nienasycone kwasy tłuszczowe. Źródło błonnika, witamin B, PP, A, E i D. Działa odtruwająco i przeciwzapalnie, obniża cholesterol, reguluje metabolizm. Magnez, potas, wapń, żelazo, cynk, fosfor i miedź to jej atuty. Ma formę grubszej kaszy aż do drobnego grysiku (kaszy manny) – szczególnie polecam jego pełnoziarniste wersje zamiast tradycyjnej manny. Kupimy je głównie jako eko produkt.

zielenina_kaszaorkiszowa

Amarantus – zwany też szarłatem, rekordzista jeśli chodzi o zawartość żelaza. Bogaty w białko, nie zawiera glutenu. Jeden z nielicznych produktów roślinnych zawierających komplet aminokwasów egzogennych, których człowiek nie  produkuje sam. Dużo błonnika, antyoksydanty, witaminy z grupy B, A, C i E oraz skwalen hamujący procesy starzenia sprawiają, że powinniśmy włączać go do diety raz na jakiś czas. Dodatkowo ma też kwasy wielonienasycone, wapń, fosfor i magnez. Dostępnym w formie ziaren lub poppingu. Głównie jako produkt ekologiczny.

zielenina_amarantus

Jak widzicie nie jest to jakaś wielka kolekcja, nie musicie też kupować wszystkich wymienionych przeze mnie kasz. Dobierzcie je pod swoje upodobania smakowe, dania które przyrządzacie najczęściej. Na pewno kasze warto jeść, co wynika ze wszystkich opisów, które zamieściłam powyżej. Szczególnie w wersjach jak najmniej przetworzonych, bo właśnie one zawierają najwięcej składników odżywczych.

Absolutnie NIE GOTUJEMY kaszy w woreczkach. Już samo kupowanie takie dodatkowo opakowanego produktu jest nieekologiczne, a z folii podczas gotowania wydziela się rakotwórczy, bardzo szkodliwy bisfenol, który zaburza także poważnie gospodarkę hormonalną. Tak pakowane kasze są także droższe.

Tutaj podrzucam całą masę przepisów z wykorzystaniem kasz.

Jeżeli macie pytania związanie z tą tematykę zapraszam do komentowania lub kontaktu mailowego magda@zielenina.cooking

Zapisz

Zapisz

Skosztuj też

  • Eklatekla

    Świetny wpis, potrzebne są takie artykuły, bo ludzie ciągle za mało kasz jedzą!

    • :* Następny będzie o płatkach!

      • Eklatekla

        Taaak! 😀

        • margot

          Super

  • Bardzo dobry, rzeczowy post. Nie jestem wielką fanką kasz, ale to głównie dlatego, że zapominam o ich możliwościach. Nie przepadam na pewno za gryczaną, przez specyficzny smak, ale jadłam pierogi z kaszy gryczanej i twarogu i były pyszne!

    • dziękuję bardzo! 🙂 Też lubię pierogi i krokiety nadziewane kaszą gryczaną 🙂

  • ja tak samo! 🙂

Wykonanie: Media in Motion