Bezglutenowe i wegańskie pączki i donuty na Tłusty Czwartek!

paczki bg1
Print Friendly

Nie zdążyłam się jeszcze otrząsnąć po Bożym Narodzeniu, a tu już koniec karnawału 😉 Już w tym tygodniu Tłusty Czwartek, to po prostu niewiarygodne!

Dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą jeść glutenowych pączków przygotowałam wersję bezglutenową. Pierwsze pączki to pieczone donuty, więc to idealna propozycja dla tych, którzy chcą uniknąć smażenia. Druga wersja jest smażona, więc nieco bardziej grzeszna, ale przecież czasem mały grzeszek się wręcz należy 😉 Pączki można usmażyć na dobrym oleju słonecznikowym albo kokosowym.

Pączki przygotowałam z ekologicznych składników od Free Delikatesy Ekologiczne. Mają bardzo dobrze zaopatrzony dział bezglutenowy, więc jeżeli macie potrzebę zaopatrzyć się w takie produkty, bardzo polecam! 🙂

http://freedelikatesy.pl/nowosci_we_free.html

Donuty z mandarynkowym lukrem:
na ok. 15 sztuk:

Olej kokosowy rozpuszczamy (50g i dodatkową 1 łyżkę razem). Formę do donutów natłuszczamy pędzelkiem zanurzonym w oleju. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Do rozpuszczonego oleju wlewamy mleko, energicznie mieszamy, aby się połączyły.

Siemię lniane mielimy razem z pokrojoną laską wanilii w młynku do kawy. Mieszamy z mąką, cukrem i proszkiem do pieczenia. Wlewamy mokre składniki wlewamy do suchych, dokładnie mieszamy. Ciasto będzie gęste.

Nakładamy porcje – łyżeczką – do wgłębień formy, do 3/4 wysokości. Wygładzamy. Pieczemy kwadrans, wyjmujemy od razu.

Gdy donuty się pieką przygotowujemy lukier – wyciskamy sok, rozrabiamy z 2 łyżkami cukru zmielonymi w młynku do kawy na puder. Smarujemy pędzelkiem ciepłe pączki. Najlepiej smakują ciepłe.

Pączki:
na 15-20 sztuk

Siemię mielimy z pokrojoną laski wanilii. Olej rozpuszczamy, wlewamy mleko, energicznie mieszamy. Mąkę mieszamy z cukrem, agarem, babką płesznik, sodą i zmielonymi siemieniem i laską wanilii. Wlewamy mokre składniki, mieszamy – ciasto ma być gęste.

Wlewamy do niewielkiego rondelka olej na wysokość kilku centymetrów. Rozgrzewamy go – na próbę wrzucamy małą porcję ciasta, gdy wypłynie na wierch, tłuszcz jest dostatecznie rozgrzany. Nabieramy łyżką stołową moczoną we wrzącym oleju niewielkie porcje ciasta i wrzucamy na olej. Smażą się bardzo szybko, więc czuwamy, aby się nie przypalały. Osuszamy na ręczniku papierowym. Obtaczamy w cukrze zmielonym na puder (te dodatkowe 3-4 łyżki). Jemy po wystudzeniu.

Skosztuj też

  • Mleko orkiszowe chyba nie jest opcją gluten free…

    • aaaa, kropnęłam się – ryżowe oczywiście, zaraz poprawiam 😉 Tak to jest jak się 5 rzeczy na raz robi!

  • Wyglądają bardzo smutno 🙁

    • to spróbuj je rozweselić, może uśmiech pomoże 😉

Wykonanie: Media in Motion