Jaglane wytrawne babeczki – kilka słów o kuzu i oleju makowym – Zielenina gotuje z Free Delikatesy Ekologiczne! :)

babeczki-jaglane2
Print Friendly

Ci co należą do jaglanej kasty 😉 i jedzą tej kaszy dużo znają pewnie ból poszukiwania nowych pomysłów. Ileż można jeść ją w formie a la owsianka i kombinować nad kolejnymi dodatkami! Latem jedliśmy dużo owsianek, ale robi się coraz zimniej, co w moim domu oznacza powrót do rozgrzewającej i uodparniającej jaglanki. Ostatnio bardzo przypadł Wam do gustu pomysł na zapieczenie jej z twarożkiem i borówkami, więc dzisiaj też propozycja na złote kuleczki, ale tym razem na wytrawnie. Bardzo polecam kaszę jaglaną wszystkim, a jeżeli szukacie innych produktów bezglutenowych powinniście koniecznie zajrzeć do bezglutenowego działu Delikatesów.

http://freedelikatesy.pl/nowosci_we_free.html

Tym razem paczka od Free Delikatesy przyjechała wypakowana warzywami i kilkoma ciekawymi dodatkami. Kaszę ugotowałam z dodatkiem wodorostów wakame – dodaję je też od czasu do czasu do zup ponieważ są bardzo bogatym źródłem wapnia, żelaza i jodu. Są także bogatym źródłem mikroelementów, a wakame ze wszystkim wodorostów mają najłagodniejszy zapach morza 😉 także nie zmieniają smaku potraw. Chciałam też, aby babeczki były wegańskie, mając na względzie osoby uczulone na jajka, więc postanowiłam wypróbować kuzu czyli roślinę pochodzącą z Azji, która jest bardzo dobrym skrobiowym zagęstnikiem – można ją łączyć z agarem lub używać solo. Babeczki trzymają fason dzięki kuzu bardzo elegancko 🙂 Aby zwiększyć ilość NNKT (nienasyconych kwasów tłuszczowych), podałam je lekko skropione olejem makowym, co dodatkowo ciekawie podkręciło smak. Ten olej nada się tez świetnie do ciekawych sosów do sałatek, które też mam w planach 🙂

http://freedelikatesy.pl/kuzu_bio_100g_terrasana.html

Takie babeczki będą świetne do pracy, nie trzeba wtedy zabierać pieczywa, można je także zapakować dziecku do śniadaniówki – warto używać eko składników, aby kasza nie była ze zboża na sztucznych nawozach, a warzywa pryskane.

Jak widać ten ekologiczny sklep nie na darmo ma w nazwie „delikatesy”, bo jest rzeczywiście świetnie zaopatrzony nawet w te mniej oczywiste produkty!

Babeczki upiekłam w 3 rozmiarach – muffinek xl, zwykłych i mini muffinek. Najlepiej sprawdzają się w standardowej wielkości, a awersji mini tworzą zgrabne kąski na jeden gryz. Z fajnym, na przykład jogurtowym sosem, dadzą radę nawet na przyjęciu 🙂 Można je przyozdobić kawałkami kolorowych warzyw, oliwkami i podać lekko skropione olejem makowym.

A teraz przepis:
na 24 mini lub 12 standardowych babeczek:

Kaszę zalewamy 3 szklankami wody, dodajemy wakame i gotujemy do miękkości, ok. 20-25 minut. Jeżeli jest potrzeba odcedzamy.

Dynię i cukinię ścieramy na największych oczkach tarki, cukinię odciskamy łyżką na gęstym sicie z nadmiaru płynu. Paprykę kroimy w drobną kostkę, pietruszkę siekamy.

Kuzu rozpuszczamy w 1 szklance letniej wody, mieszamy z kaszą. Dodajemy przyprawy i warzywa, wszystko dokładnie mieszamy lub wyrabiamy ręką.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Jeżeli trzeba formę natłuszczamy.

Masę nakładamy łyżką do 3/4 zagłębień formy, wyrównujemy. Pieczmy 45 minut, do suchego patyczka. Wyjmujemy, gdy całkowicie ostygną. Podajemy z pomidorkami koktajlowym, skropione olejem makowym.

Skosztuj też

Wykonanie: Media in Motion