Pasztet z pestek dyni (wegański, bezglutenowy) – Zielenina gotuje z Vitamixem! :)

pasztet11of1blog
Print Friendly

To zadziwiające jak potrawa przygotowana z niewielu, na dodatek banalnie prostych składników może być tak dobra 🙂 To jest zdecydowanie jedno z tych dań, które można polecić do przekonywania osób, które nie wyobrażają sobie nie jedzenia mięsa, że nie jest to aż tak straszne 🙂 Pasztet ma kremową, delikatną konsystencję wręcz rozpływającą się w ustach i wyrazisty smak, który zawdzięcza bukietowi przypraw. Rewelacyjnie smakuje z chrzanem. Do jego przygotowania użyłam ekologicznych pestek dyni, aby uniknąć konserwantów, które są używane w żywności konwencjonalnej.

Tę fantastyczną konsystencję, o której piszę wyżej pasztet zawdzięcza zmiksowaniu w blenderze Vitamix, o którym więcej piszę w tym poście. Blender ma niesamowitą moc do 24 tys. obrotów i miksuje wszystko na aksamitno 😉 Im więcej go używam i więcej zastosowań wypróbowuję tym bardziej jestem nim zachwycona, mimo że nie należę do wielbicieli gadżetów. Robota można kupić w sklepie ekologicznym Vis Vitalis, który jest jego wyłącznym dystrybutorem, a za pośrednictwem Zieleniny można dostać na niego atrakcyjny rabat 🙂 Zainteresowane osoby proszę o wiadomość zielenina_blog@o2.pl

http://visvitalis.com.pl/pl/searchquery/vitamix/1/full/5?url=vitamix

Wracając do pasztetu – bardzo go polecam. Robi się go szybko, kroi się bardzo dobrze, nie rozpada się, bardzo godnie reprezentuje pasztetową rodzinę wegetariańską 😉

Na keksówkę o wymiarach 10×30 cm:

  • 1 szklanka pestek dyni namoczonych na noc
  • 1 szklanka niepalonej kaszy gryczanej
  • 1 szklanka puree z dowolnej dyni
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1/2 łyżeczki kurkumy

Kaszę płuczemy, zalewamy 3 szklankami bulionu, gotujemy do miękkości, jeżeli jest potrzeba odcedzamy. Formę wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Wszystkie składniki pasztetu umieszczamy w blenderze kielichowym, miksujemy na gładką masę. Doprawiamy i dokładnie mieszamy. Masę przekładamy do keksówki, wyrównujemy wierzch. Pieczemy ok. 45-50 minut lub do suchego patyczka. Gdyby zbyt rumienił się z wierzchu przykrywamy folią aluminiową.

Studzimy w foremce. Podajemy z chrzanem.

Festiwalu Dyni organizowanego na świetnym blogu Bea w kuchni, zajrzyjcie koniecznie!

Skosztuj też

  • ten pasztet musi ciekawe smakować! koniecznie muszę spróbować właśnie z dodatkiem pestek dyni, jestem ciekawa efektu, ale już wiem, ze wygląda bardzo apetycznie! 🙂

    • po namoczeniu pestki tracą goryczkę i mają przyjemny, łagodny smak także bardzo polecam 🙂

  • Uwielbiam pasztety z pestek dyni , mam następny do kolekcji
    Na miser niestety mnie nie stać 🙁

    • Mnie na razie niestety też nie stać na Vitamix, ale z tego powodu w życiu nie zrezygnowałabym z pasztetu z pestek dyni. Mielę je dwukrotnie w elektrycznej maszynce tzw. "do mięsa" (u nas w domu nazywa się to "do dyni" ;)). Zwykle robię pasztet z jaglanką, selerem i porem, ten z gryczanką i miąższem dyni to dla mnie nowość. Na pewno upiekę!

    • Ja tez w żadnym wypadku nie zrezygnowałabym z pasztetu, miele ręcznie, maszynka do….mielenia 🙂
      Tylko o Vitamiksie marze już długi czas…………

    • no niestety, cena jest dość mordercza także bardzo się cieszę z tej okazji, bo robot jest naprawdę świetny. Ale nie ma co się ograniczać sprzętem 🙂 Jak widać, można w maszynce, a ja mieliłam też w zwykłym blenderze tylko na raty 🙂

  • Niby dyniowy, a… zielony 😉 Przy tym jednak i tak jak dla mnie zachęcający do zjedzenia tych dwóch kawałków z talerzyka 🙂

    • pestki dyni po zmieleniu dają ten intensywnie zielony kolor 🙂

  • wyśmienity! bez jajek! warzywny – super! 🙂

  • Przepięknie wygląda. Z chęcią bym spróbowała.
    Pozdrowienia 🙂

    • dzięki, polecam i również pozdrawiam! 🙂

  • Kolor ma cudowny! Ah i zazdroszczę Vitamixa 😉

    • kolor bardzo zieleninowo poprawny 😉 Maszyna jest faktycznie super!

  • @up dokładnie kolor świetny ! 🙂

  • Bea

    Zielenino, swietny!!! I ten kolor! Wymiata 😀
    Dziekuje Ci serdezcnie za udzial i w tej kolejnej edycji!

    • to ja bardzo dziękuję za świetną akcję! 🙂 Super, że ciągle Ci się chce!

    • Bea

      No dyni nie moge osierocic! 😉

  • Och, jak ja lubię takie pasztety ! Twój wygląda wspaniale, na tym pięknym talerzyku 🙂

  • Anonimowy

    Dzisiaj zrobiłam pasztet.JEST WSPANIAŁY. Mój wyszedł pomarańczowy.Dynia hokkaido-pieczona, potem obrana.Polecem.
    Dziekuję za świetny przepis.
    Blendowałam wszystko osobno zwykłą końcówką blenderową:-)Dało radę:-)

  • Anonimowy

    A ja zrobiłam i wyszedł taki sobie…Dla mnie żadna rewelacja, ale może coś zrobilam nie tak

  • Anonimowy

    Ja mam pytanie. Jak to możliwe, że pasztet jest zielony, skoro jest w nim dynia, curry i kurkuma?! Mój też jest pomarańczowy i wydaje mi się to dużo bardziej naturalny kolor dla tego zestawu…
    Magda

Wykonanie: Media in Motion