Chłodnik botwinkowy z bobem, ogórkami i rzodkiewkami

chlodnik-1-of-1-blog-1
Print Friendly

Przyznaję, że chłodniki to nie moja bajka 🙂 Na Śląsku nie mamy tradycji jadania zup na zimno (a przynajmniej nie udało mi się jak na razie trafić na taki przepis), więc jakoś tak nie mam do nich wewnętrznego przekonania  – podobnie do zup na słodko. Ale ponad trzydziestostopniowy upał dał mi tak popalić, że stwierdziłam, że trzeba w końcu spróbować 🙂 Muszę przyznać, że efekt wyszedł nader zadowalający – zupa jest smaczna, pełna warzyw, a lodowato zimna fantastycznie orzeźwia. Wygląda na to, że dołączyłam do fanów chłodników 😉

Na 4 porcje:

  • 1 pęczek botwinki
  • 1 pęczek rzodkiewki
  • 0.5 kg bobu (surowego)
  • 4 ogórki sałatkowe
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 l bulionu warzywnego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 l gęstego, naturalnego jogurtu (może być roślinny)
  • 1 pęczek koperku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu

Botwinkę dokładnie myjemy. Buraczki obieramy, kroimy w małą kostkę, liście i łodygi na małe kawałki. Bób płuczemy. Myjemy także rzodkiewki i ogórki. Ogórki obieramy, kroimy wzdłuż na 4 części, usuwamy gniazda nasienne. Rzodkiewki kroimy w słupki. Koperek myjemy i drobno siekamy.

Bób gotujemy na parze i łuskamy.

Botwinkę zalewamy bulionem, gotujemy około kwadransa z dodatkiem soku z cytryny. Chłodzimy. Po ostudzeniu połowę miksujemy na gładko z jogurtem w stojącym blenderze lub żyrafą. Dodajemy ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, koperek oraz przyprawy, dokładnie mieszamy. Wlewamy resztę botwinki, dodajemy rzodkiewki i ogórki oraz bób.

Podajemy zimny!

Skosztuj też

Wykonanie: Media in Motion