Gulasz z boczniaków

gulasz-z-boczniaków3-1-of-1
Print Friendly

Bardzo lubię boczniaki, hodujemy je nawet sami, bo uprawa jest banalnie prosta – wystarczy worek z grzybnią, który się podlewa. Nawet już ich nie jedliśmy, więc postanowiłam to nadrobić i przygotowałam gulasz pomidorowo-boczniakowy doprawiony świeżym rozmarynem. Użyłam do niego konwencjonalnej śmietany z krowiego mleka, ale spokojnie możecie dać jakąś wegańską wersję. Dla tych, którzy po ostatnich wieściach internetowych, że od pomidorów w puszce się umiera 😉 nie jadam ich codziennie tylko raz na jakiś czas, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągnę! Jeżeli nie uda się Wam znaleźć pomidorów w szkle użyjcie 250 ml passaty. Dla tych, którzy się jednak odważą – kupujcie całe pomidory, nie krojone ponieważ te ostatnie to coś w rodzaju „zmiotków” z fabryki, więc nie wiadomo co w sumie jemy 🙂 To bardzo proste danie z małej ilości składników, ale bardzo smaczne. Można przygotować je szybko wieczorem i mieć pyszny obiad na drugi dzień. Zjedliśmy z gryczaną kaszą niepaloną, bo prażona ma o 50% składników odżywczych mniej. Oprócz tego zwyczajnie mi nie smakuje 🙂

Na 2 porcje:
250 g boczniaków
1 duża cebula
2 łyżki oleju
1 puszka pomidorów
1 ząbek czosnku
2 łyżeczki świeżego rozmarynu lub 1 suszonego
1/4 szklanki śmietany 18%
sól, pieprz

Do podania:
1/2 szklanki kaszy gryczanej, niepalonej
2 szklanki bulionu jarzynowego

Boczniaki myjemy, kroimy w cienkie paseczki. Cebulę siekamy. Pomidory kroimy w kostkę, zalewę zachowujemy. Świeży rozmaryn drobno siekamy.

Kaszę płuczemy, zalewamy bulion, gotujemy na małym ogniu do miękkości, najlepiej aż wchłonie cały płyn, ok. 20 minut. Jeżeli jest potrzeba, odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej, szklimy cebulę. Dodajemy boczniaki, smażymy chwilę na dużym ogniu aż płyn odparuje i ładnie się zezłocą. Dodajemy pomidory wraz z zalewą oraz rozmaryn. Doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy aż sos zgęstnieje. Na koniec dodajemy przeciśnięty lub drobniutko posiekany ząbek czosnku oraz śmietanę – można ją zahartować odrobiną sosu. Mieszamy, kosztujemy i doprawiamy ponownie jeżeli jest potrzeba. Podajemy z gorącą kaszą gryczaną. Polecam!

Skosztuj też

  • Pierwsze słyszę z tymi pomidorami 😉

  • pycha! no jeszcze w kartonikach przeciery są dopuszczalne 😉

  • Gulasz zboczniaków 😉 Też nie czytałam tych rewelacji o pomidorach ale… myślę, że nie zabijają one bardziej niż palenie czy picie tudzież życie w zadymionym Krakowie, no chyba, że ta puszka spadnie komuś na głowę z piątego piętra. Na szczęście idzie sezon warzywny, pomidorki można będzie dodać świeże.

  • Jestem nowicjuszka. Co to znaczy pół kaszy gryczanej i gdzie można kupić nie prazona (w leclercu nie ma)

  • Super Blog! Chciałabym wyróżnić go i zaprosić do zabawy Liebster Blog Award:

    http://zonazrownowazona.wordpress.com/2014/04/04/liebster-blog/

  • Chwilowo u mnie nie ma ich nigdzie w sklepie, ale na pewno także zrobię.

  • Mój mąż uwielbia boczniaki więc takie danie na pewno by mu smakowało. Muszę kiedyś zrobić.

  • Dzisiaj tesciom serwuje. Wszedł do naszego jadłospisu.

  • Witaj. Mam jeszcze ważne pytanie. Czy boczniaki można podawać małym dzieciom? (Skończył 20 miesięcy). Ja i mąż bardzo lubimy ale nie wiem czy boczniak traktować jak grzyby czy jednak maluch też mógłby je zajadać

  • Anonimowy

    Gulasz pyszny, zrobił furorę na przyjęciu imieninowym. Dzięki takim przepisom przestaję się przejmować, że przychodzą do mnie mięsożercy (ja sama nie jem mięsa dopiero 4 lata, ale i tak jestem zdrowsza i fizycznie i psychicznie. Dziękuję! Barbara

Wykonanie: Media in Motion