Burgery/kotleciki z czerwonej fasoli, czerwonej quinoa i buraków

burgery3
Print Friendly

Zdrowe, różowe, pyszne wegańskie burgery 🙂 Oczywiście można do śmierci toczyć dyskusję na temat nazwy, ale według mnie te wszystkie dywagacja jak się powinno nazywać potrawy wegetariańskie mające kształt/formę taką jak dania mięsne to przerost formy nad treścią. Zresztą niektóre nazwy, jak chociażby burger czy kotlet, są już tak mocno zakorzenione w wegetariańskich przepisach, że nie wywołują żadnej sensacji.

Ale ad rem. Bardzo proste, pyszne kotleciki w szałowym kolorze, z dużą dawką łatwo przyswajalnego białka. Idealne na obiad z dodatkami albo w formie klasycznego burgera w bułce. Świetne dla dzieci. Zamiast smażyć można je upiec w piekarniku, ale mogą być suchawe, więc przyda się wtedy sos, na przykład jogurtowy. Bardzo polecam!

Przepis inspirowany książką „Veggie burgers every which way” Lukasa Volgera
na ok. 15 kotlecików
1 szklanka czerwonej fasoli namoczonej na noc
2 liście laurowe
kilka kulek ziela angielskiego
1/2 szklanki czerwonej quinoa
2 spore buraki, upieczone i obrane
1 ząbek czosnku
1 czerwona cebula
1 łyżka ciemnego octu balsamicznego
1 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki wędzonej papryki
1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
4 łyżki posiekanego koperku
olej do smażenia

Fasolę płuczemy, zalewamy świeżą wodą, dodajemy ziele angielskie i liście laurowe, gotujemy pod przykryciem aż zupełnie zmięknie, około godziny. Studzimy w płynie. Cebulę szklimy na 1 łyżce oleju. Wlewamy ocet balsamiczny, zwiększamy ogień i cały czas mieszamy – gdy całkowicie wyparuje zdejmujemy z kuchenki.

Quinoa płuczemy, aby pozbyć się saponin, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości około 12 minut, odcedzamy na gęstym sicie. Fasolę mielimy na masę w blenderze – trzeba będzie zdrapywać ją dość często ze ścianek.Buraki trzemy w blenderze na dość spore wiórki.W dużej misce łączymy ze sobą zmieloną fasolę, quinoa i buraki. Dodajemy zeszkloną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek i wszystkie przyprawy, dokładnie mieszamy.

Burgery formujemy mokrymi dłońmi, mocno ściskając masę, nie mogę być zbyt duże, bo mają tendencję do kruszenia się. Smażymy na średnio rozgrzanym oleju na rumiano z obydwu stron. Można je też upiec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia – ok. 20 minut w 180 stopniach.

Przypominam także o ciągle trwającym konkursie na zdrowe danie z patelni, w którym można wygrać ekologiczną patelnię i akcesoria kuchenne ufundowane przez firmę Ballarini!

Skosztuj też

  • To ja poproszę takiego jednego kotleto-klopso-burgera, hi, hi 😉

  • Ojojojojjjjjjj jakie to musi byc pyszne 🙂

  • wow, genialne 😉 jeszcze nigdy takich nie jadłam 🙂

  • Ołaaa, ekstra 😀

  • zabieram jednego na lunch 😉

  • Dzięki za inspiracje, szczególnie buraczane :)U nas burak to ulubione warzywko.

  • o takie śliczne ,a skład taki ,ze urywa wiadomo co , no po prostu mus robić , innej opcji nie ma

    • cieszę się 🙂 daj znać jak zrobisz!

  • Hmmm…wyglądają niczym krwiste befsztyki 😉

  • Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

  • kolor mają obłędny!

  • Boskie ! Wygądają świetnie no i skład też maja niebiański :-)Muszą być pyszne !!!!

  • Fantastyczne. Czy myślisz, że mogę czymś zastąpić quinoę?

    • dzięki, każdą kaszą albo ryżem można zastąpić quinoa.

Wykonanie: Media in Motion