Do poczytania o wegetariańskich świętach i dwa przepisy

paszteciki1
Print Friendly

W przeddzień Wigilii zapraszam Was do przeczytania dwóch moich artykułów o tym jak przygotować wegetariańskie Święta. Zamieściłam w nich dwa przepisy – na serowe, wytrawne pralinki i orzechowo-grzybowe paszteciki, które podaję poniżej. Jeżeli tylko przypadną Wam do gustu zdążycie je jeszcze przygotować, polecam! 🙂

Przepisy dołączam do mojej akcji Wegetariańskie Święta z Zieleniną, która ma już kilkadziesiąt Waszych przepysznych propozycji, za które pięknie dziękuję! 🙂 Oczywiście czekam na kolejne 😀

A teraz zapraszam do lektury!:
O wegetariańskich Świętach dla Wiemy Co Zjemy

O wegetariańskich Świętach dla Ugotuj.to

Paszteciki orzechowo-grzybowe:
Na 12 pasztecików lub małą kek sówkę:
Szklanka (250 ml) pęczaku zamoczonego na noc (można pominąć namaczanie)
Spora garść suszonych borowików (zalanych wrzątkiem i zostawionych na noc)
1 łyżeczka bulionu w proszku
1 szklanka orzechów włoskich (objętość po wyłuskaniu)
60 ml oleju rzepakowego
1 jajko
Sól, pieprz

Grzyby odsączamy na sitku, płyn zachowujemy uzupełniamy wodą, aby otrzymać 1 litr. Jeżeli moczyliśmy kaszę odsączamy ją na sicie i przelewamy świeżą wodą. Wywar grzybowy zagotowujemy, wrzucamy bulion w proszku, mieszamy aż się rozpuści, wrzucamy kaszę. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do całkowitej miękkości, ewentualnie uzupełniając płyn. Raczej takiej potrzeby nie będzie. Kaszę studzimy na sicie.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jeżeli pieczemy pasztet w keksówce natłuszczamy ją lub wykładamy papierem ewentualnie przygotowujemy foremki na muf finki.

Orzechy mielimy w malakserze dość drobno, ale tak aby zostały większe kawałki, które będą przyjemnie chrupać w pasztecie. Następnie mielimy pęczak razem z grzybami i olejem. Mieszamy dokładnie razem ze zmielonymi orzechami i jajkiem. Doprawiamy do smaku. Masę przekładamy do formy lub foremek dobrze dociskając.

Pasztet w keksówce pieczemy ok. 45 minut, w foremkach do muf finek około 20, aż do „suchego patyczka”. Wyjmujemy dopiero po całkowitym ostygnięciu.

 

Serowe pralinki:

Do ich przygotowania użyłam sera zrobionego własnoręcznie z domowego jogurtu, ale oczywiście nada się także doskonale gotowy, byle był dobrze odsączony. Takie pralinki nadają się świetnie na śniadanie czy kolację, a także mogą być przedobiadowym czekadełkiem, które z pewnością mile zaskoczy naszych gości.
200 g delikatnego twarożku, dobrze odsączonego
Kilka suszonych pomidorów
Kilkanaście czarnych oliwek
1 pęczka zielonej cebulki lub szczypiorku
Kilka łyżek niełuskanego sezamu
Kilka łyżek drobno zmielonych orzechów włoskich

Serek doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Pomidory, oliwki, zieloną cebulkę drobno siekamy. Dodatki po kolei rozkładamy płasko na desce. Mokrymi dłońmi formujemy niewielkie kuleczki, które następnie obtaczamy w dodatkach. Podajemy w papierowych foremkach do pralinek po uprzednim schłodzeniu – można je przechować w lodówce całą noc.

Skosztuj też

Wykonanie: Media in Motion