Kalafior razy 2 i Veganomicon

curry-z-kalafiora-5jpg
Print Friendly

ha, nareszcie mam Veganomicon i nie zawaham się go użyć 🙂 Co prawda musiałam pojechać po niego ponad 700 km w jedną stronę, ale warto było – stąd moja przydługa nieobecność. Przy okazji odebrałam kilka innych książek i nakupiłam kuchennych przydasiów. I dostałam w prezencie smalec…dla wegetarian! Ale mówię Wam, każdy kto by nie wiedział by się nabrał, że prawdziwy – skwarki (zrobione z jabłka) smakowały najbardziej przekonująco 😀
Z Veganomiconu wypróbowałam na początek dwa przepisy, bo miałam dwa kalafiory. Nie są one zrealizowane w 100% tak jak w książce, ale byłam bardzo blisko 😉 Na pewno będę sięgać do niej często, szczególnie dział z zupami i zapiekankami jest kuszący.

Zrobiłam curry z czerwoną soczewicą i hummus, obydwa przepisy są godne polecenia, ale mnie bardziej smakował hummus, dawno nie jadłam tak dobrej wersji. Jest lekki, wyraźnie smakuje kalafiorem, ale nie przytłacza on całości.
Przepisy podaję zgodnie z Veganomiconem w nawiasach moje zmiany.

Curry z czerwonej soczewicy i kalafiora dla 4-6 osób, czas przygotowania ok. godziny
3 łyżki oleju roślinnego
1 duża cebula, posiekana
2 zielone cebulki, białe części (nie dałam)
1 duża papryczka chilli (dałam płatki)
kawałek świeżego imbiru obrany i potarty (nie lubię, więc nie dałam)
1 duży pasternak obrany i pokrojony na kawałki (dałam dwie pietruszki)
2 łyżki proszku curry
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
350 ml czerwonej soczewicy umytej i przebranej
4 szklanki po 225ml warzywnego wywaru lub wody
1 kalafior o wadze ok. 1kg podzielony na różyczki
2 łyżki posiekanej świeżej kolendry (nie miałam dałam natkę pietruszki)
2 łyżki soku z limonki(jak wyżej, dałam z cytryny)
1,5 łyżki soli – ja już nie soliłam, bo wywar zrobiłam z solonego wege bulionu w proszku

Przygotować wszystkie składniki najpierw. Rozgrzać olej na średnim ogniu, usmażyć cebulę (i szalotki) aż zrobią się miękkie i szkliste, 5-7 minut. Dodać imbir i chilli, smażyć przez minutę (ja wrzuciłam wszystkie sypkie przyprawy), dodać pasternak (pietruszkę) i smażyć kolejną minutę.

Powoli wlać wywar, wrzucić soczewicę i dobrze wymieszać. Przykryć garnek i całość szybko zagotować na dużym ogniu, gotować minutę. Zamieszać, przykryć i gotować kolejne 10 -12 minut na małym ogniu. Soczewica powinna zrobić się żółta i rozpadająca.

Dodać różyczki kalafiora, mieszając tak, aby przykryć je soczewicą. Przykryć częściowo i gotować dalej na małym ogniu ok. 20-25 minut aż kalafior będzie miękki, ale nie rozpadający się. Zdjąć z ognia i dodać sok, kolendrę lub pietruszkę oraz sól.

Przykryć curry z powrotem i dać mu odpocząć ok. kwadransa żeby smaki dobrze się przegryzły, a potrawa nieco ostygła.

Humus z kalafiorem:
to ma być hummus w wersji lekkiej, więc w oryginalnym przepisie są tylko 1 łyżka oliwy, a pozostały płyn jest z gotowania ciecierzycy. Ja dałam więcej oliwy, a płyn zastąpiłam przegotowaną wodą.
1 nieduży kalafior ugotowany i pokrojony na kawałki
1,5 szklanki (ok. 350ml) ugotowanej ciecierzycy, płyn zachowujemy
2-3 posiekane ząbki czosnku
2 łyżki tahiny
1 łyżka oliwy
1/4 szklanki (60ml) posiekanej zielonej cebulki
1/4 szklanki natki pietruszki
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki kuminu
1/4 łyżeczki papryki
2-3 łyżki soku z cytryny
3 łyżki płynu z ugotowanej ciecierzycy

Ugotować kalafior i ciecierzycę, odcedzić, trochę ostudzić, przełożyć do robota kuchennego i zmielić na puree, dodać przyprawy, skosztować i ewentualnie jeszcze doprawić. Przechowywać w lodówce, podawać z warzywami i pitą albo jak u mnie z domowym chlebem na zakwasie.

Skosztuj też

  • Veganomicon to zdecydowanie mój faworyt wśród książek kucharskich – sama już zrobiłam kilkadziesiąt przepisów i spektrakularnej wpadki nie było 😉 z drugiej strony chyba już 99% przepisów jest dostępnych w internecie

    a wege-smalec polecam zrobiony w domu! z tłuszczu w rodzjau Planty albo oleju kokosowego (drożej ale zdrowiej:)

  • Mam swoj wlasny egzemplarz od kilku miesiecy, zrobilam z niego troche rzeczy, w tym niemal wszystkie zupy. Uwielbiam ta ksiazke. Polowalam na nia jakis czas i kiedy byla sposobnosc wejsc w GB do ksiegarni, gdzie ksiazek byl dostatek zaraz popedzilam sprawdzic, czy go nie maja. Przy okazji kupilam "The bean book" Rose Elliot, ktora byla moja pozycja 2 na liscie (polecam) i jeszcze jedna ksiazke o ktorej istnieniu akurat nie mialam pojecia. Cala o ciecierzycy.

  • Ooooo, co ja czytam, tu chodzi o jakąś wegebiblię? A ja pierwsze słyszę… Ale zguglałam sprawę, mam możliwość sprowadzenia jej sobie z Niemiec – tam jest dostępna. Teraz muszę jeszcze tylko do tej decyzji dojrzeć, co pewnie trochę potrwa, ale mnie zaciekawiłyście…

  • Olga, dzięki za wskazówki co do smalcu, ale ja bardziej napisałam o nim w formie żartu, bo w sumie jakąś fanką nie jestem 🙂
    Thiessa, mam Rose Elliot The Veggie Chic i jest kapitalna, muszę obejrzeć tę o fasolkach!
    Olga, ja Veganomicon kupiłam właśnie przez niemieckiego amazona, może będziesz mieć taką możliwość, mieli wysyłkę na teren Niemiec za darmo.

  • połączenie kalafiora z czerwoną soczewicą znam i bardzo lubię, w postaci curry również, ale hummusa takiego nie jadłam, intrygujące!

Wykonanie: Media in Motion